Recenzja słuchawek Audeze Penrose. Zabawy z muzyką

image

Gamingowe izodynamiczne bezprzewodowe, pełnowymiarowe słuchawki Hi-Res. I przy okazji, to nie jest przypadkowy generator słów, ale rzeczywisty opis nowego produktu od Audeze, który testowałem. Pamiętacie, że już kiedyś pisałem tutaj o Audeze Mobius? Teraz przyszła kolej na następcę, który ma kilka ciekawszych funkcji, inną konfigurację dźwięku i nieco bardziej przystępną cenę. Generalnie uwielbiam Audeze, w tym roku z zaskakującą regularnością trafiają w moje ręce ich planary - LCD-3, LCD-2, LCD-XC, LCD-1.... Coraz częściej jestem pytany o moją opinię na temat nowych modeli Euklidesa i Penrose'a. I o ile te pierwsze są jeszcze w drodze, o tyle o tych drugich porozmawiamy już teraz. Czas dowiedzieć się, czy gracze i audiofile będą się bić o Audeze Penrose, do którego z zawodników te słuchawki lepiej pasują i czy w ogóle są takie dobre.

Wrażenia wizualne

Zacznę od odpowiedzi na główne pytanie - jaka jest różnica między modelami Penrose i Penrose X? Nic, z wyjątkiem projektu. Czarno-zielony Penrose X jest konwencjonalnie przeznaczony dla Xbox i Windows, czarno-niebieski Penrose jest przeznaczony dla PlayStation, Windows i Mac. Ale ich funkcjonalność jest identyczna, więc po prostu wybierz ten, który najbardziej Ci odpowiada.
Teraz, kiedy już rozbiliśmy system, możemy zabrać się za rozpakowywanie. Przed nami stoi duże czarne pudełko z wizerunkiem słuchawek na okładce. Od razu rzuca się w oczy skromny napis "Prepare to experience audio from the most critically acclaimed headphone brand". Nawet przetłumaczę: przygotuj się na doświadczenie dźwięku z najbardziej uznanej przez krytyków marki słuchawek. Proszę bardzo, chłopaki. Wszystko polega na wywieraniu wpływu, dobra robota, Audeze. Czas, żebym i ja zaczęła swoje recenzje od podobnego zdania, nie sądzicie?
Jednak poza tym, że jest skromne, pudełko zawiera sporo informacji. Na bokach pudełka w różnych językach wypisane są cechy techniczne, a z tyłu mamy schemat Penrose'a rozebranego na części, z podpisanymi wszystkimi elementami, a także tabelę pokazującą, które cechy współpracują z którą platformą.

Zestaw

Pakiet jest całkiem niezły:

  • - Kabel USB-C/USB-C;
  • - Kabel USB-C/USB-A;
  • - Przewód głośnikowy 3,5 mm;
  • - zdejmowany mikrofon z filtrem pop;
  • - Bluetooth dongle 2.4GHz Wireless.

Jedyne czego nie rozumiem, to gdzie jest ta sprawa? Ostatnim razem Mobius miał co najmniej płócienną sakiewkę. Polecam zaopatrzyć się w futerał na słuchawki lub dobry stojak, jeśli nie planujesz zabierać ich z domu. Pamiętaj, że kabla USB możesz używać tylko do ładowania i konfiguracji, nie możesz używać go do słuchania muzyki.
Design Audeze Penrose jest zwięzły i schludny, czarne słuchawki z niebieskimi wstawkami na muszlach dzięki dodaniu jasnoszarych linii wyglądają całkiem żywo. Ich obudowa jest zamknięta i posiada wzór przypominający siatkę na płytach czołowych. Albo plaster miodu. Cała konstrukcja wykonana jest z miękkiego w dotyku tworzywa sztucznego, wytrzymałego i niezawodnego. Łuk pałąka jest regulowany, a miseczki można swobodnie przechylać i obracać, z łatwością blokując je we właściwym położeniu. Miękkie, skórzane poduszki nauszników wypełnione są pianką z pamięcią, pałąk również posiada piankową poduszkę, choć jest ona bardzo mała.

Ergonomia

Nie mam żadnych zastrzeżeń co do komfortu dopasowania, w porównaniu do Mobiusa jest lepiej. Przytrzymanie słuchawek jest mocne, ale nie przesadne, trzymają się mocno, choć nie męczą przez dość długi czas. Pasywna izolacja akustyczna nie jest ekstremalna, ale lepsza niż przeciętna. Waga to 320g, nazwałbym ją nawet oszczędną, magneplanery zawsze są ciężkie.

Interakcja i funkcjonalność

Przejdźmy teraz do omówienia cech. Ostatnio ten dział w recenzjach słuchawek stał się już dla mnie bardziej interesujący niż w recenzjach odtwarzaczy Hi-Fi. Audeze Penrose to nie tyle akustyczne urządzenie do odtwarzania muzyki, co nowoczesny gadżet do wielu zadań.
Do sterowania modelem służą fizyczne przyciski do uruchamiania i przełączania pomiędzy trzema trybami, osobne pokrętła do regulacji głośności mikrofonu i dźwięku, a także przycisk do całkowitego wyciszenia mikrofonu, dzięki czemu nikt nie usłyszy Twoich najszczerszych wypowiedzi podczas gry. Wszystkie one z jakiegoś powodu znajdują się po lewej stronie. Chociaż niektórym może się to wydawać wygodniejsze.
Pasmo przenoszenia słuchawek wynosi od 10Hz do 50kHz, więc technicznie mamy do czynienia z pełnoprawnym Hi-Resem. Penrose mają 100-milimetrowe przetworniki izodynamiczne i są to prawdziwe Audeze ze wszystkimi zastrzeżonymi technologiami: magnesy neodymowe N50, potężny system magnetyczny Fluxor, falowody Fazor, cewki Uniforce. Wszystkie te elementy zostały zaprojektowane w celu zapewnienia najwyższej jakości redukcji zniekształceń dźwięku. Model ten, zgodnie z oczekiwaniami, nie jest wymagający w kwestii bujania się, a ponadto posiada szeroki margines głośności zarówno dla połączenia przewodowego, jak i bezprzewodowego.

Audeze Penrose jest przyjazny z każdym systemem: PlayStation 4 i 5, Xbox Series X|S, Xbox One, Nintendo Switch, Windows, Mac, Android, iOS. Twierdzi, że jest w stanie pracować z dwoma urządzeniami jednocześnie, ale w rzeczywistości, trzeba będzie ręcznie przełączać się między trybami, aby to zrobić. Do dyspozycji mamy klucz USB-Bluetooth, który przesyła dźwięk do słuchawek kanałem 2,4GHz z niską latencją przy 16 bitach na 48kHz, oraz wbudowany Bluetooth 5.0, choć bez LDAC.
Model automatycznie wie, jak połączyć się ze znanym źródłem. Obsługa nie jest trudna, są podpowiedzi głosowe. I przygotuj się na leniwy, niemal seksowny kobiecy głos mówiący po angielsku. To niezła gratka.





Odłączany mikrofon na wygodnym, elastycznym wysięgniku z profesjonalnej jakości kapsułą utrzymuje maksymalny poziom ciśnienia akustycznego ponad 140dB, a także posiada filtry akustyczne, które redukują szumy tła nawet o 20dB. Zastosowania: Discord, Teamspeak, Mumble, Twitch, YouTube, Line Chat. Jednak pomimo obecności redukcji szumów, jakość mikrofonu była przeciętna, podobnie jak w przypadku Mobiusa. Z drugiej strony, w obecnym środowisku objętym kwarantanną, zestaw słuchawkowy może okazać się przydatny również do pracy zdalnej, a nie tylko do gier. A potem, jeśli będzie trzeba, wyjmiesz mikrofon i posłuchasz muzyki przez kabel 3,5 w audiofilski sposób na prawdziwych izodynamach. Następną rzeczą, którą wiesz, będziesz na miasto z klasycznym Bluetooth w pełnym rozmiarze. Jak już wspomniałem, Penrose jest naprawdę wszechstronnym urządzeniem.
Nie wiadomo jeszcze, czy słuchawki obsługują autorską aplikację Audeze HQ. Można go zainstalować zarówno na komputerze, jak i na smartfonie i pozwala on na zmianę ustawień 10-pasmowego korektora graficznego i miksu czatu, aktualizację firmware'u itp. Jeśli zainstalujesz aplikację na komputerze, musisz mieć podłączone słuchawki przez kabel, aby z nią współpracować.


Ponieważ nie jestem szczególnie zapalonym graczem, powierzyłem odpowiedzialność za przetestowanie możliwości Audeze Penrose w grach profesjonalistom, których znam. Na podstawie wyników, obaj moi asystenci-niespodzianki mieli mniej więcej taką samą opinię: to było doskonałe. Do gier, jeden z nich używa regularnie prostych SteelSeries, podczas gdy drugi używa nowych Sony WH-1000XM4. Jednak Penrose wypadł lepiej. Z tym, że jakość mikrofonu została jednogłośnie określona jako "wątpliwa". Z drugiej strony zrozumiałość, szybkość obrazu dźwiękowego i dokładność pozycjonowania są naprawdę imponujące.
Przejdźmy jednak od sfery gracza do mojej sfery audiofila.

Autonomia

Czas pracy na baterii wynosi do 15 godzin. W praktyce wychodzi trochę mniej, ale to są izodynamy, potrzebują dużo mocy. Dzięki kablowi 3,5 słuchawki grają tylko po podłączeniu do prądu, baterię trzeba ładować, to jest minus. Podsumowując, sens połączenia przewodowego sprowadza się wyłącznie do przesyłu sygnału bez utraty informacji muzycznej.

O dźwięku

Główne testy przeprowadzono na odtwarzaczach Astell&Kern A&Ultima SP2000, iBasso DX300, QLS QA361 oraz Questyle QP1R.
Pismo Audeze Penrose jest dla mnie całkiem przyjemne. To jest takie... Szybki i mocny, zebrany, czysty, ale ciepły i soczysty. Jest kontrolowana, szczegółowa średnica, typowa dla wysokiej klasy planarów, a także przejrzyste pozycjonowanie instrumentów i bogaty, energetyczny przekaz emocji. Nie ma tu zbyt agresywnych akcentów, ale też dźwięk nie brzmi nudno, wyblakło czy monotonnie; w melodii jest niesamowita żywiołowość i drive, rytm i spójność są bezbłędnie połączone. Modelu słuchało mi się z przyjemnością, jest godny swojej ceny, a nawet śmiało pretenduje do wyższego poziomu niż się po nim spodziewałem. Przypadek, w którym właściciel najwyraźniej nie będzie się zastanawiał, dlaczego go kupił.
Pod względem gatunkowym Penrose są wszystkożerni, świetnie radząc sobie z wczesnym rockiem, multiinstrumentalną etniką, złożonym metalem i - niespodziewanie - z symfoniczną klasyką. To tyle jeśli chodzi o zestaw słuchawkowy dla graczy.

Bas.

Bas jest ciężki, dziarski i sprężysty. Głębia jest znakomita, zróżnicowanie tekstur niezłe jak na swoją klasę, konturowanie punchy autentyczne. Ledwie wyczuwalny dodatek masy nie jest nawet bliski radykalnej basheadowskiej pompki, więc fanom wibracji, ogłuszającego dudnienia i maksymalnej ciężkości te słuchawki raczej nie przypadną do gustu. Z drugiej strony, obszerne i dobrze zdefiniowane linie basu stanowią doskonałą podstawę, dostarczając dynamiki i rozkołysania tam, gdzie tego potrzebujemy lub przeciwnie, zachowując się z powściągliwością i delikatnością.


Średnie częstotliwości są śpiewne, mięsiste i dobrze czytelne. Widać tu subtelne niuanse, delikatne szmery i subtelne dźwięki. Jednocześnie nie gubi się kontrast makro, części są dostarczane w jednym kawałku i w harmonii. Trzeba zaznaczyć, że słuchawki są w stanie ujawnić różnorodność faktur na środku, co jest rzadką właściwością. Instrumenty i wokale są zwarte, gęste, realistyczne, a nuty są przekonująco rozciągnięte bez cyfrowej suchości. Taka naturalność jest niewątpliwym atutem Audeze Penrose. Rozdzielczość jest przyzwoita jak na swoje pieniądze, scena nie jest może rekordowa, ale jest szeroka, separacja planów w głąb też jest poprawna. Szczerze mówiąc, nie chcę być zbyt wybredny.


Górne częstotliwości są wygodne i miękkie. Są trochę słabe pod względem długości, ale szczegółowość jest dobra i nie ma niepotrzebnej ziarnistości. Nie dla HF-filów, ale też nie dla HF-fobów, po prostu pewna gładkość zakresu. Przy okazji ta koncepcja sprawia, że model ten jest wierny jakości materiału, słuchawki nie wyssą z nagrania wszystkich brudów. Tonalnie góra jest naturalna, ale to taki złoty zachód słońca, jeśli rozumiecie Państwo moje skojarzenia. Nie jest to paleta kryształowa, ale raczej przytulna i miodowa.

O porównaniach.

W tej bitwie będziemy, za waszym pozwoleniem, prezentować tylko planary. Pierwszym konkurentem jest HyperX Cloud Orbit S. Pod względem funkcjonalności i dźwięku są niemal identyczne jak Audeze Mobius, a główną różnicą jest brak łączności bezprzewodowej. Jeśli więc potrzebujesz Bluetooth, wybierz Audeze.
Przejdźmy teraz do Mobiusów, nie bez powodu wspominałem o nich tyle razy w tej recenzji. Główne zalety to tryb 3D Waves Nx z lokalizacją dźwięku w przestrzeni, czyli centrowanie sceny, technologia emulacji pomieszczenia i 7.1, śledzenie ruchów głowy i ustawianie na nich różnych komend, dźwięk przez USB. Penrose nie posiadał tych cech. Z drugiej jednak strony, młodsze z nich są lepiej przystosowane do konsol do gier, mają więcej łączności Bluetooth, lepiej wytrzymują na baterii i są bardziej przystępne cenowo. A tak na marginesie, nowoczesne konsole oferują własne systemy dźwięku przestrzennego, a Waves Nx i tak z nimi nie współpracuje.
Jeśli chodzi o dźwięk, to Mobiusy były bardziej akwarelowe, jaśniejsze, świetliste i lżejsze. W porównaniu z nimi Penrose grał w sposób bardziej zebrany, cieplejszy i twardszy, z wyraźnym uderzeniem i asertywnym napędem. Pod względem rozdzielczości wysokich i wysokich tonów starszy model jest wyraźnie do przodu, natomiast bohater recenzji ma bogatsze i bardziej angażujące pismo. Tak więc, wszystko zależy od Twoich upodobań.

Hidizs AP100