Recenzja słuchawek JBL Reflect Aware | Lightning

image

Jak już najprawdopodobniej wiecie - iPhone 7 (lub jakkolwiek będzie się nazywał następny iPhone) nie będzie miał 3,5 mm gniazda słuchawkowego, pozostanie tylko Lighning. Oczywiście to wszystko są plotki, ale im bliżej premiery, tym więcej renomowanych publikacji potwierdza brak mini-jacka na obudowie. Nowy smartfon od Apple nie jest jeszcze dostępny, ale już teraz można ocenić wady i zalety słuchawek ze złączem Lightning na przykładzie JBL Reflect Aware.

Na światowym rynku dostępnych jest zaledwie kilka modeli słuchawek ze złączem Lightning, w tym Philips M2L, Audeze Sine i EL-8 oraz od niedawna JBL Reflect Aware. O ile jednak reszta słuchawek to rozwiązania napowietrzne lub pełnowymiarowe, o tyle model JBL ma sportowy charakter i stosunkowo kompaktowe rozmiary.

Ustaw pakiet

Słuchawki dostarczane są w efektownym, sportowym opakowaniu, w którym znajduje się sam JBL Reflect Aware ukryty w środku, futerał, dokumentacja, dodatkowe poduszki na uszy i uchwyty na chrząstki.

Projekt

Do wyboru są 4 kolory: czarny, niebieski, czerwony i zielony. Do mojej recenzji trafił model czarny, co dodaje nieco uniwersalności w użytkowaniu przy sparowaniu z różnymi ubraniami. Ponieważ rozwiązanie jest sportowe, pozostałe jasne kolory są świetne dla sportowców i w połączeniu z uniformami treningowymi. W słuchawkach zastosowano trzy rodzaje plastiku: gumowany soft-touch na bokach miseczek, błyszczący na wewnętrznej i zewnętrznej stronie miseczek oraz zwykły matowy na pilocie.

JBL Reflect Aware wyglądają dość charakterystycznie i drogo, konstrukcja jest połączeniem słuchawek dousznych i nausznych. Miseczki są nieco przerośnięte w porównaniu z innymi słuchawkami tej klasy ze względu na obecność mikrofonów.

Chciałbym wspomnieć o bardzo wysokiej jakości i grubym kablu z odblaskiem. Możesz mieć pewność, że nie rozerwie się nawet pod dużym obciążeniem, a odblaskowe światło doda bezpieczeństwa podczas joggingu w ciemnej porze dnia.

Ergonomia

Gdy pierwszy raz zobaczyłem te słuchawki, pomyślałem, że nie będą dobrze siedzieć w uszach ze względu na duże, kompletne retainery i poduszki nauszne. Moje obawy okazały się jednak bezpodstawne. Reflect Aware są wygodne i naprawdę świetnie nadają się do uprawiania sportu. Słuchawki pewnie trzymają się w uszach i nie powodują dyskomfortu nawet przy dłuższym słuchaniu. Kabel jest imponująco gruby i dobrze pokryty, więc nie będzie się zaczepiał o ubranie ani plątał.


Podłączenie

Jakie są więc plusy i minusy słuchawek, które łączą się z iPhone'em przez Lightning? Zacznijmy od pozytywów. Pierwszym z nich jest obecność DAC-a bezpośrednio w samych słuchawkach z pilotem, co zmniejsza obciążenie procesora i pozwala na uzyskanie lepszej jakości dźwięku (oczywiście jeśli producent słuchawek do zadba o jakość mikroukładów). Drugi to fakt, że do funkcji aktywnej redukcji hałasu w JBL Reflect Aware nie potrzeba baterii.

A do wad należy zaliczyć, jak by to paradoksalnie nie brzmiało, złącze Lightning, które jest przeznaczone tylko dla iPhone'a. Dodatkowo sama wtyczka trzymana w złączu jest znacznie słabsza niż zwykły mini-jack. Ponieważ miernik hałasu jest zasilany bezpośrednio ze smartfona, ładunek jest zużywany szybciej. A najbardziej przeszkadzał mi, osobiście, fakt, że nie mogłem słuchać muzyki podczas ładowania smartfona.

Teraz możemy wyciągnąć pewne wnioski na temat tego, co nas czeka, jeśli Apple rzeczywiście porzuci standardowy jack 3,5 mm. Mam jednak nadzieję, że producent wymyśli coś z jackiem audio i będziemy mogli z pełnym komfortem korzystać zarówno z tych milionów słuchawek, które już są na rynku, jak i tych 3-4 modeli, które wyposażone są w interfejs Lightning. No, albo wszyscy zaczną się przesiadać na Bluetooth.

Dźwięk

A tutaj wszystko jest bardzo fajne. Czuć, że w miseczkach siedzą nie małe piszczałki, ale całkiem poważne, jak na słuchawki kanałowe, 14,8-mm radiatory dynamiczne. Te ostatnie jednostki napędowe odtwarzają częstotliwości od 10 do 22000Hz i urzekają miękkością i zwiewnością. Dźwięk jest bardzo szczery, otwarty i miły - tak chciałoby się opisać brzmienie, które wydobywa się z czarnych kubków. Nacisk, jak w wielu modelach JBL, położony jest na dolny rejestr częstotliwości. Bas jest podkreślony i obszerny, ma grubość i jakąś tajemnicę, może nawet gdzieś ciemność. To jak świetnie brzmi The Avener od Reflect Aware jest nie do opisania.

Wrażenia ze słuchania muzyki na tych słuchawkach są nieco inne niż w przypadku innych wkładek dousznych. Tutaj ma się wrażenie, że nosi się model nad głową, ale w ogóle się go nie czuje. Może się to wydawać absurdalne, ale tylko tak można opisać wrażenia z odsłuchu. Nie mogę powiedzieć, że średnie i wysokie tony są nadzwyczajne, ale nie są też złe - może do metalu czy szybkiego punka taki trening nie będzie wystarczający, ale do czegoś bardziej spokojnego już tak. Moi lipcowi ulubieńcy Biffy Clyro ze swoim albumem Ellipsis krzyczą "dziękuję" za słuchanie ich na JBL Reflect Aware - album słucha się na nich tak jasno i żywo.

W słuchawkach dostępna jest aktywna izolacja szumów, co pozwala cieszyć się ulubionymi utworami nawet w najgłośniejszych miejscach. Redukcja szumów jest sprytna i pozwala na dostosowanie poziomu tłumienia szumu za pomocą przycisku na pilocie lub autorskiej aplikacji na smartfonie. System działa bez zarzutu, nie można narzekać.

Wynik

Moje pierwsze słuchawki ze złączem Lightning. Jakie są pozytywne lub negatywne uczucia? Bardziej jak pozytywny! Jack jest już przestarzały i wymaga wymiany, być może Apple dokona rewolucji w tej kwestii, ale o tym dowiemy się dopiero po prezentacji nowego iPhone'a.

Po użyciu JBL Reflect Aware doznałem głównie pozytywnych emocji. Jedynym dużym minusem dla mnie był brak możliwości jednoczesnego ładowania smartfona i słuchania słuchawek. W przeciwnym razie wszystko jest w porządku: wysokiej jakości obudowa i doskonała budowa, ochrona przed wilgocią, szczegółowy i miękki dźwięk, niesamowita ergonomia, mocny kabel i przyzwoita aktywna izolacja szumów.

Maxim Spivak

Specjalnie dla Portativ.ua

Hidizs AP100