Recenzja Aune X1 Pro DAC i wzmacniacza słuchawkowego

image

Obecna wersja X1, wydana w zeszłym roku, jest czwartą rewizją popularnego modelu i opiera się na zasadzie "więcej za mniej". Po pierwsze znacznie poprawiono zewnętrzne zasilanie, które powoduje mniej zakłóceń. Po drugie, nowa rewizja wykorzystuje popularny układ SA9027 jako interfejs USB, w którym dodano obsługę formatu DSD i w pełni asynchroniczną pracę USB. "Uboczną korzyścią" z zastosowania SA9027 jest bezproblemowa współpraca z systemem iOS poprzez Camera Connection Kit oraz urządzeniami z systemem Android, które obsługują USB Audio.

X1 Pro nie bije rekordów w obsłudze wysokiej rozdzielczości, przez USB jest ograniczony do 24bit/96kHz, przez pozostałe wejścia do 24bit/192kHz, ale w prawdziwym życiu raczej nie będzie potrzebował wyższych częstotliwości. WM8805 odpowiada za S/PDIF, sprawdzony PCM1793 pełni rolę DAC-a. Nie poskąpiono też na drobiazgi: potencjometr firmy ALPS, kondensatory WIMA - wszystko jest tak, jak być powinno.

Aune wyposażył X1 Pro w maksymalną liczbę przydatnych interfejsów: obsługuje on połączenia liczbowe przez USB, optyczne S/PDIF i koaksjalne, a także wejście liniowe, które pozwala wykorzystać X1 Pro jako wzmacniacz. Są dwa wyjścia: jedno ze wzmacniacza słuchawkowego i wyjście liniowe, które pozwala podłączyć urządzenie do poważniejszego wzmacniacza.

X1 to bardzo ciekawe urządzenie, nie "audiofilskie" w typowym tego słowa znaczeniu, ale z bardzo przyjemnym brzmieniem własnym.

Mimo rozbudowanej funkcjonalności, model można kupić za bardzo rozsądną cenę, zauważalnie niższą od cen podobnych urządzeń konkurencji. W związku z tym, X1 Pro jest jednym z pierwszych kandydatów dla desktopowego miłośnika muzyki o ograniczonym budżecie.

Opakowania i pakowanie

X1 Pro został zapakowany i wysłany w oszczędnym opakowaniu. Pudełko zewnętrzne to pudełko transportowe wykonane ze zwykłego kartonu. Jego zadaniem jest ochrona produktu przed uszkodzeniem podczas transportu. W środku znajduje się główna skrzynia - czarne pudełko z białymi nadrukami na nim. Górna pokrywa podaje minimum informacji, jedynie nazwę modelu i główne "cechy", natomiast na odwrocie znajduje się schemat blokowy komponentów X1 Pro, pokazujący jak to wszystko działa.

W środku, zgrabnie podzielone na przegródki i zapakowane w niewielkie opakowania, czekają na nas: sam wzmacniacz, zewnętrzny zasilacz i kabel zasilający do niego, przejściówka z 6,3 na 3,5 mm, bardzo dobry kabel USB oraz szczegółowa instrukcja obsługi w języku angielskim i chińskim.

Ogólnie rzecz biorąc, wiele znacznie droższych urządzeń jest łatwiej zapakowanych i posiada mniejszy zestaw akcesoriów.

Projektowanie i obsługa

Wygląd X1 Pro jest standardowy dla produktów Aune. Obudowa z wystającymi rogami, znana z innych rozwiązań, wykonana jest z grubego, czarnego aluminium. Dzięki swojemu kształtowi broń może być ustawiona zarówno twarzą do dołu, jak i pionowo na stole. Urządzenie jest stacjonarne, choć dość kompaktowe.

Aune stara się dodać maksimum wejść/wyjść, więc zarówno przedni, jak i tylny panel są obładowane interfejsami. Z tyłu znajdują się wejścia koaksjalne, optyczne i USB, a także 2 gniazda wejścia liniowego RCA. Znajduje się tam również wyjście liniowe, gniazdo zasilania oraz włącznik/wyłącznik. Na przednim panelu znajduje się solidne pokrętło regulacji głośności z polerowanego na srebrno metalu, gniazdo słuchawkowe 6,3 mm oraz dwa przyciski wyboru: wejście i wyjście. Każda z nich przechodzi cyklicznie przez opcje, a aktualnie wybrana jest sygnalizowana przez diodę LED. Etykiety na panelach są grawerowane laserowo, więc raczej nie będą się ścierać z czasem.

Ogólnie rzecz biorąc, X1 Pro sprawia wrażenie bardzo solidnego i niezawodnego, a solidna i ciężka obudowa wprowadza w poważny nastrój.

Dźwięk

Po pierwsze, Aune ma swój charakterystyczny dźwięk, który jest charakterystyczny dla większości ich urządzeń, w tym X1. Po drugie, to combo z pewnością nie jest przeznaczone dla łatwych do rozkołysania słuchawek. Realnie rzecz biorąc, jeśli masz IEM-y o niskiej impedancji lub wrażliwe modele overhead, to lepiej rozejrzeć się za czymś innym. X1 Pro został zaprojektowany do obsługi modeli o ponadprzeciętnej impedancji lub takich, które są po prostu zbyt ciasno okablowane. I właśnie w tym miejscu naprawdę pokazuje swoje mocne strony.

Ogólne brzmienie urządzenia jest z lekkim nachyleniem w stronę ciemności, dodając utworom miękkości i muzykalności. Jest w nich odrobina tego lampowego ciepła, z którego lubią żartować; X1 Pro nie jest oczywiście rozwiązaniem neutralnym, z ogromną ilością detali, ale zamiast tego rekompensuje brak mikrokontrastu energią i napędem. Takie podejście szczególnie dobrze nadaje się do pewnych gatunków jak rock, niezbyt wyszukany metal, jazz itp.

Wzmacniacz słuchawkowy w X1 Pro nie jest tylko "dodatkiem" do DAC-a, ale jest w stanie sprostać wielu podstawowym, samodzielnym rozwiązaniom.

Bas jest głęboki i potężny, z dobrą kontrolą i autorytatywnym miejscem w miksie. Jest on lekko zaakcentowany, zwłaszcza na tle zmiękczonych głośników wysokotonowych, co nadaje brzmieniu aksamitną ciemną barwę. Miło, że Aune nie przesadził z akcentami i nie przekroczył granicy, poza którą ciemność brzmienia stałaby się zbędna.

Częstotliwości średnie są generalnie całkiem dobre. Mocny wzmacniacz słuchawkowy pozwala im zabrzmieć dość dynamicznie, z dobrą ekspresją i emocjami. Wokaliści o charakterystycznym głosie i nagrania z niewielką ilością żywych instrumentów bardzo na tym korzystają. Scena wyobrażeniowa jest średniej wielkości, szczegółowość jest nieco ograniczona, ale tego należy się spodziewać w tej kategorii cenowej.

Głośnik wysokotonowy urządzenia jest nieco zmiękczony. Z tego powodu czasem brakuje mu posoki na delikatnej muzyce, ale daje to nie męczące brzmienie bez denerwującej twardości. Korzysta na tym zwłaszcza słaba jakość nagrań w skompresowanych formatach. Oczywiście pozbawia to słuchacza pewnych szczegółów, ale warto pamiętać, że mówimy o dość budżetowym urządzeniu.

Zgodność

Mimo obecności pewnych "ulubionych" gatunków, w sumie X1 Pro gra wszystkie rodzaje muzyki, nie ma wyraźnie "zawodzących" opcji.

Osobno chcę wspomnieć o modelu słuchawkowym, z którym to kombo pokazało się szczególnie dobrze.

AKG K702. Myślę, że te słuchawki to jedna z podstawowych opcji zakupu dla każdego miłośnika muzyki. Ich niezwykłe oddanie, charakteryzujące się bardzo dużym jak na słuchawki wolumenem i wysoką szczegółowością, uzupełnia dobry zapas mocy X1 Pro, tak potrzebny K702. Efektem jest dobre poczucie obecności, szczególnie w nagraniach na żywo.

Charakterystyka techniczna

Zakres częstotliwości: 20Hz - 20KHz ±0,05dB
Całkowite zniekształcenia harmoniczne + szumy: <0,00227% (-92,8dB) @ 20KHz
Zakłócenia kanałowe: <-101 dB @ 1KHz, <-89 dB @ 20Hz - 20KHz
Stosunek sygnału do szumu: -98 dB @ 20KHz
Liniowość wyjścia: ±3 dB @ -95 dBFS
Poziom wyjścia słuchawkowego (P-Pmax): 10 V
Poziom wyjścia liniowego: 2 Vrms
Zalecana impedancja słuchawek: 32Ω - 600Ω
Zasilanie: zewnętrzne, 100V - 240V

Wyjścia

Jeśli chcesz wydać trochę pieniędzy i uzyskać napędzające, energetyczne brzmienie, X1 Pro jest prawdziwym zwycięzcą. Sparowany z odpowiednimi słuchawkami da Ci niesamowitą synergię. Żywy i bardzo muzykalny przekaz, w połączeniu z przystępną ceną i dużą mocą sprawiają, że jest to idealny wybór dla miłośników muzyki, którzy nie chcą wydawać fortuny na niekończące się dążenie do perfekcji. A jeśli chcesz rozbudować swój system, czy to o przetwornik cyfrowo-analogowy czy wzmacniacz, wszechstronność X1 Pro jest równie ważna.