Recenzja Barnes & Noble Nook Simple Touch Reader with GlowLight

image

Oczywiście Nook Simple Touch to mega najlepiej sprzedający się obecnie czytnik e-booków. Barnes & Noble wprowadzając w zeszłym roku ultra niską cenę ustawił poprzeczkę tak wysoko, że do dziś eksperci i producenci porównują wszystkie nowe e-booki na rynku do tego produktu. Amerykański producent nie spoczął jednak długo na laurach: dziś Barnes & Noble znów jest w czołówce, zdoławszy i tym razem zaskoczyć rynek.

Przykładem jest nowa technologia wbudowanego podświetlenia o nazwie GlowLight, która została zastosowana w nowym wcieleniu popularnego Nook Simple Touch. Nowy czytnik, nazwany Nook Simple Touch with GlowLight, to pierwszy e-book znanej na całym świecie marki wyposażony w opatentowaną technologię z wbudowanym podświetleniem. Barnes & Noble nie tylko wyprzedził w tej kwestii konkurencję, ale także rozwiązał jeden z odwiecznych problemów "łóżkowych": nocne czytanie z oświetleniem, które przeszkadza reszcie świata. Nie jest tajemnicą, że większość z nas lubi czytać przed snem, podczas gdy światło naszej lampki zakłóca sen drugiej "połówki". Owszem, ekrany E-ink są milsze dla naszych oczu niż LCD, ale wymagają podświetlenia, gdy jest ciemno. Nowe urządzenie rozwiązuje ten problem.

Wygląd i użyteczność

Nie ma sensu szczegółowo opisywać wyglądu i specyfikacji nowego Nook Simple Touch with GlowLight (model BNRV350) - książka jest niemal identyczna jak jej przodek. Te same znajome proporcje, wysokiej jakości materiały i dobrze zaprojektowane elementy sterowania.

Wygląd Nook Simple Touch with GlowLight, podobnie jak jego poprzednik, nie posiada ani jednego elementu odblaskowego. Wszystkie powierzchnie są matowe i pozbawione odcisków palców, a gumowane plecki pewnie leżą w dłoni i zapobiegają wysuwaniu się czytnika.

Wymiary Nook Simple Touch with GlowLight to 165×127×12 mm. Urządzenie jest nieco szerokie dla dłoni, więc należy je trzymać za jedną z bocznych krawędzi, ale literalne rozmieszczenie elementów sterujących pozwala robić to bez przeszkód. Przyciski do machania nie znajdują się na dole, ale na bokach urządzenia, dzięki czemu czytnik można wygodnie obsługiwać jedną ręką - zarówno z prawej, jak i z lewej strony.

Słynny przycisk zasilania też wciąż tam jest. Element ten znajduje się jeszcze w górnej części tylnej pokrywy i jest wyjątkowo prosty w obsłudze ze względu na swoje pokaźne rozmiary i dogodne położenie. Zwłaszcza po monotonnych małych przyciskach, kryjących się, zgodnie ze złą tradycją, w dolnej części większości współczesnych czytników.

Uniwersalne złącze Micro-USB na dolnej krawędzi pozwala na ładowanie urządzenia lub synchronizację z komputerem. Podczas synchronizacji akumulator jest również ładowany przez USB.

Nook Simple Touch opisywaliśmy szczegółowo w przeszłości. Ci, którzy chcą dowiedzieć się więcej o wszystkich niuansach tego czytnika, mogą przeczytać recenzję.

Opowiemy Wam o różnicach w nowym Nook Simple Touch z GlowLight. Jest ich niewiele, a najbardziej zauważalna jest jasna obwódka na obwodzie przedniej powierzchni. Pasek ten ma jasnoszary odcień, dzięki czemu łatwo odróżnić nowy model od swojego poprzednika. Ten ostatni ma również podobny plastikowy pasek, ale jest on w ciemniejszym kolorze i zupełnie się nie wyróżnia.

Dodatkowo ekran posiada powłokę antyrefleksyjną. Wygląda to na logiczny krok: w rzeczywistości wyświetlacz jest teraz wyposażony we własne zewnętrzne podświetlenie LED i nie powinien z powodu tego odblasku, rażącego w oczy podczas czytania.

I ostatnia, dość nieistotna różnica to zmniejszenie ogólnej wagi urządzenia. Stary Nook Simple Touch ważył 212 gramów, a nowy waży niecałe 200 gramów. Swoją drogą, to nie jest taka mała waga jak na czytnik, ale w przypadku Nook Simple Touch nie zauważa się jej zbytnio.

Ekran

Ekran również pozostaje bez zmian: poza pojawieniem się fabrycznej powłoki antyrefleksyjnej, to wciąż ten sam E-Ink Pearl, o rozdzielczości 800×600. Żeby nie powiedzieć, że tło jest bardzo jasne - nie, jest szare, oczywiście dzięki dodatkowej warstwie antyrefleksyjnej. W pozostałych przypadkach ekran jest znakomity: ma wysoki kontrast, bardzo szybką, po prostu błyskawiczną reakcję i doskonałe odwzorowanie wszystkich, nawet najmniejszych szczegółów. Gdy weźmiemy pod uwagę, że ekran reaguje na dotyk palców lub czegokolwiek innego dzięki czujnikom podczerwieni, staje się jasne, że Nook Simple Touch with GlowLight ma jeden z najlepszych 6-calowych wyświetlaczy dotykowych dostępnych obecnie, nawet jeśli nie w rozdzielczości HD. Korzystanie z Nook Simple Touch z dotykowym wyświetlaczem GlowLight to także przyjemność, bo wszystkie elementy na nim zostały przemyślanie zgrubione tak, by łatwo było je wystukać palcem.

Co najlepsze, ekran w nowym Nook Simple Touch ma własne zewnętrzne podświetlenie o nazwie GlowLight. Jest on realizowany w następujący sposób: 8 diod LED jest zainstalowanych w górnej obręczy w pobliżu wyświetlacza, a ich światło jest skierowane w dół wzdłuż ekranu.

Ekran wydaje się być wyposażony w specjalną folię rozpraszającą światło, która zapewnia dość dobrą równomierność podświetlenia (ale oczywiście w górnej części, gdzie znajdują się diody LED, jasność jest zauważalnie większa niż w dolnej części ekranu). W trakcie użytkowania odkryłem jednak nieprzyjemną cechę - folię tę bardzo łatwo uszkodzić (nie pozostawiając żadnych śladów na zewnętrznej powierzchni ekranu), a na powstałych ubytkach światło jest bardziej rozproszone, w efekcie po włączeniu podświetlenia na ekranie pojawiają się jasne kropki, paski itp. Dlatego bardzo wskazane jest doposażenie tej książki w twardą okładkę i ogólnie bardzo ostrożne obchodzenie się z nią. Maksymalna jasność (w centralnej części ekranu) wynosi 53 cd/m2, a minimalna - około 0,6 cd/m2. Przydatność regulacji jasności polega tylko na pewnej kontroli nad tempem rozładowywania się baterii, bo maksymalna jasność już ledwo wystarcza do komfortowego czytania w całkowitych lub prawie całkowitych ciemnościach. Co najwyżej można ją zmniejszyć do około 50% (26 cd/m2), poniżej jest już dość ciemno. Przy zmniejszonej jasności nie występuje modulacja podświetlenia (migotanie), co jest korzystne dla komfortowego czytania podświetlenia. Obecność podświetlenia pozwala na określenie kontrastu metodą stosowaną przy testowaniu konwencjonalnych ekranów LCD. Kontrast okazał się około 10:1, nie wiadomo czy to dużo czy mało, bo trzeba porównać z odpowiednikami. Oczywiście kontrast ten jest o prawie dwa rzędy wielkości niższy niż w typowych ekranach LCD, ale nawet przy 10:1 czytelność tekstu jest nadal dobra.

Sceptycyzm co do braku podświetlenia ekranu do czytania w ciemności zostaje błyskawicznie rozwiany: ekran świeci bardzo jasno i pozostaje doskonale czytelny w każdym świetle, nawet w ciemności smoły. Możesz nawet ustawić suwak jasności w ustawieniach na średni poziom - wystarczy do każdego otoczenia.

Jeśli chodzi o równomierność oświetlenia, to oczywiście występuje tu gradient - podświetlenie jest nieco jaśniejsze na górze i nieco ciemniejsze na dole. Jednak po krótkim czasie czytania Twoje oczy przestaną zauważać nierównomierny rozkład światła na powierzchni ekranu.

Aby włączyć podświetlenie, wystarczy przytrzymać przez dwie sekundy przycisk n znajdujący się pod ekranem. To samo dotyczy wyłączenia go. Oczywiście można też manipulować podświetleniem za pomocą menu OSD, tylko zajmie to trochę więcej czasu. Przy okazji, podświetlenie można obsługiwać także przy zablokowanym ekranie, co ma sens: w ciemności możemy nie widzieć suwaka odblokowującego na ekranie. Pozostaje dodać, że samo światło ma lekko niebieskawy odcień. Niektórym się to spodoba, innym nie; preferencje kolorystyczne to kwestia osobistego gustu. Ale w każdym przypadku rozwiązanie GlowLight jest niezwykle wygodne, kompaktowe, praktyczne i estetyczne. W tej chwili jest to najlepsze wbudowane podświetlenie dla ekranu typu electronic-ink. W zasadzie jest to jedyna jak dotąd tego typu konstrukcja. Aby być sprawiedliwym, należy zauważyć, że pierwszą próbę w tym kierunku podjęła firma Sony, osadzając diody LED w ramkach wokół ekranu w swoim Sony PRS-700. Rozwiązanie to nie było jednak zbyt udane, podświetlenie prawie nie spełniało swoich obowiązków i książka szybko opuściła rynek. Inni producenci do tej pory mogli zaoferować jedynie rozwiązania w postaci podłączanych zewnętrznych źródeł światła. Nook na przykład oferuje już okładkę ze zintegrowanym światłem podświetlającym ekran. Można też korzystać z takich rozwiązań, ale mają one kilka wad. Pierwszą wadą wszystkich takich zewnętrznych rozwiązań jest oczywiście dodatkowy wydatek. Po drugie, dodatkowe urządzenie ma swoją wagę i wymiary, czyli automatycznie zwiększa wagę i rozmiar czytnika oraz komplikuje jego transport w torbie czy kieszeni. A poza tym takie lampy zewnętrzne najczęściej mają własne akumulatory, więc trzeba poświęcić dodatkowy czas i uwagę na ich naładowanie, a może - nosić ze sobą dodatkowe ładowarki do nich. W przypadku Nook Simple Touch with GlowLight czytnik i system podświetlenia tworzą jedną całość i razem mają mniejszą wagę niż poprzednik. I to wszystko kosztuje tak samo, przy okazji, jak pierwszy Nook Simple Touch na początku sprzedaży. Więc to rozwiązanie jest na razie ponad konkurencją według wszystkich rachunków. Czekamy na informacje od Amazona i innych producentów.

Czytanie

Możliwości czytelnicze dane nowemu Nookowi w chwili narodzin są dość skromne, żeby nie powiedzieć "skąpe". Nie różni się on jednak od poprzedniego Nooka. "Po wyjęciu z pudełka" potrafi rozpoznać tylko dwa niezbyt popularne formaty: EPUB (z DRM lub bez) i PDF.

Dostępna jest niewielka liczba podstawowych ustawień, takich jak rozmiar czcionki, skok, odstępy między wierszami i marginesy wokół tekstu. Można przeprowadzić wyszukiwanie tekstu i nawigację w przypisach, a także włączyć opcje wyświetlania ustawione przez wydawcę, zaznaczając pole Publisher Defaults. Standardowo można zaznaczyć część tekstu za pomocą narzędzia takiego jak "marker" lub napisać notatkę za pomocą klawiatury ekranowej. Strony można przewracać podczas czytania albo za pomocą klawiszy sprzętowych po bokach urządzenia, albo za pomocą poziomych gestów na ekranie dotykowym. Multi-touch nie jest tu obsługiwany, więc możesz jedynie przeciągnąć palcem wzdłuż linii lub wykonać pojedyncze stuknięcie w pożądanym obszarze. Nawigacja pomiędzy dużymi ilościami tekstu jest łatwa dzięki wyskakującemu paskowi postępu, wystarczy przesunąć suwak i obserwować odliczanie numerów stron. Jeśli chodzi o same książki, to listy ekranowe są stale przeplatane linkami do ściągalnych wersji demonstracyjnych książek z własnego sklepu Barnes & Noble. Wszystko opiera się tu na e-commerce, więc ekran jest pełen reklam, a nawet przy wyborze właściwości książki użytkownik nie zobaczy rozmiaru pliku czy formatu, ale cenę i link do pobrania, a także społecznościowe możliwości dzielenia się opiniami o książce ze znajomymi. Możesz nawet pozwolić im czytać swoją kopię e-booka przez kilka tygodni. Wszystko to odbywa się w języku angielskim i praktycznie nie ma zastosowania w naszych rosyjskich realiach, bo Barnes & Noble nie przyjmuje krajowych kart bankowych, a darmowych książek jest bardzo mało. Istnieją jednak sposoby, aby zamienić dynię w karetę. Wystarczy wykonać serię czynności, aby uzyskać dostęp do systemu w trybie root. W tej chwili w World Wide Web jest wiele sposobów na rootowanie systemu Android, ale większość z nich jest nadal opisana w języku angielskim, więc nie będzie miała sensu dla wszystkich.

Dół

Być może nabywca zapłaci nie tak wysoką cenę za możliwość czytania wszędzie z ulubionego czytnika bez konieczności szukania dodatkowego światła.


Plusy

  • Praktyczny projekt
  • Ekran jakości
  • Wbudowane podświetlenie ekranu
  • Wygodne elementy sterujące

Cons

  • Minimalna początkowa obsługa formatu (może być rozwiązana przez flashowanie)