Przegląd berylu. Zabawna chemia

image

Jako dzieci i nastolatkowie uwielbialiśmy oglądać "Pogromców mitów", a miłośnicy seriali telewizyjnych z pewnością oglądali "Breaking Bad" i to prawdopodobnie stąd ludzie, którzy nie interesują się naukami ścisłymi, czerpią swój przeciętny obraz chemika. Jest to również zdjęcie wykorzystane przez firmę Periodic Audio i pomimo mojego wykształcenia w dziedzinie chemii, przysięgam, że gdybym nie widział zdjęć z programów, w których pracownicy nie wyglądają nawet jak moi koledzy z klasy, prawdopodobnie wyobraziłbym sobie ich jako Jamiego Gainemana lub równie kultowego Waltera White'a, granego przez Bryana Cranstona.

A przecież dziś nie chodzi o nich. Dziś opowiemy o modelu, który wywołał spore poruszenie - Periodic Audio Beryllium.

Firma produkowała jednocześnie trzy modele - Magnesium, Titanium i Beryllium, przy czym ten ostatni był modelem najwyższym. Ale szum ucichł, emocje ostygły, a czas pokazuje, że na uwagę zasługuje przede wszystkim Beryl.

Opakowania i wyposażenie

Pracownicy nie tylko wykorzystują motyw chemiczny w wystroju stoisk na wystawach, ale towarzyszy on także opakowaniom słuchawek. Dla tych, którzy zapomnieli lub opuścili szkołę, warto przypomnieć (lub poznać) właściwości berylu. Jeśli chodzi o słuchawki, to, co dziwne, to właśnie wspomniany metal posłużył za materiał, z którego wykonano membranę. Dla mnie, sceptyka, wydaje się, że najprawdopodobniej mamy do czynienia z rozpylaniem, ale zostawmy te niuanse panom w fartuchach laboratoryjnych i maskach ochronnych, z ich kolbami i probówkami. Na stronie internetowej firmy można uzyskać jak najwięcej informacji przydatnych nie tylko do celów szkoleniowych, ale także do uzasadnienia wyboru tego czy innego materiału do budowy słuchawek. Wszystko jest zapakowane w schludne białe pudełko. Jako pokrywę proponuje się zakręcaną puszkę w kolorze złotym. W futerale znajduje się również zestaw poduszek usznych, które pasują do wszystkich słuchawek ogólnego przeznaczenia.

Projektowanie i ergonomia

Nauszniki są wykonane z poliwęglanu z metalową osłoną od strony płyty czołowej i są standardowymi wkładkami dousznymi, dzięki czemu pasują praktycznie do wszystkich uszu i mogą być instalowane zarówno na wprost, jak i za uchem. Kabel jest niewymienny i jest to chyba jedyna rzecz, na którą można narzekać. Nie jest gruba, wygląda całkiem zwyczajnie, w czarnej, nieprzezroczystej izolacji, nie plącze się, nie mikrofonizuje i nie tworzy pęcherzy na mrozie. Oczywiście chciałem zobaczyć tu coś bardziej audiofilskiego, ale po pierwsze niedrogie kable z przezroczystą izolacją z czasem zielenieją, a po drugie ergonomia kabli Berillieva wypada korzystnie w porównaniu z typowo audiofilskimi rozwiązaniami.

Dźwięk

Dźwięk słuchawek charakteryzuje się wysokim poziomem spójności i emocjonalności, do czego przyczynia się wyraźny nawiew w kształcie litery V. Pełne pasmo jest szczegółowe, a głośniki niskotonowe i średniotonowe charakteryzują się nieco ciepłą, tłustą charakterystyką. Dźwięk jest przekazywany w tradycyjny, dynamiczny sposób, z dumą z osiągniętego rezultatu.

Głośniki niskotonowe mają dobre rozciągnięcie i kontrolę, nie próbują skakać ponad głowami i imponować superszybkością czy ostrością jak brzytwa - na szczęście dla naturalnego przenoszenia zakresu nie jest to aż tak istotne. Tak więc równowaga jest nieco przechylona w stronę szczegółów makro, spójności i integralności. Podkreśla to zauważalny, ale nie przesadny, akcent.

Równieżśrednica została zaprojektowana z myślą o promienniku dynamiki. Są one emocjonalne, spójne i muzyczne. Oczywiście, nie ma zauważalnego uproszczenia nagrania, a ogólna mikrodetaliczność jest bardzo dobra, ale nie stara się zachwycać - wręcz przeciwnie, niuanse i szczegóły nagrania pozostają takie, nie nabierając dramatycznego znaczenia. Dzięki temu słuchawki brzmią w sposób pełny, cielesny i w pełni przekonujący.

Głośnik wysokotonowy jest dość mocno uwypuklony w porównaniu z niskimi częstotliwościami i jest wystarczająco długi, aby przekazać większość zanikających dźwięków. Szczegółowość, szybkość, zakres ataku są również dobre, słuchawki bez problemu radzą sobie z większością nagrań.

Scena ma przeciętną szerokość i głębię, separacja instrumentów i planów jest dobrze oddana, trochę czuć ogólny trend w kierunku fuzji, interakcji i integralności dźwięku, ale to raczej nie szkodzi nagraniu.

Jeśli chodzi o krytyczność nagrań, słuchawki nie są zbyt wybredne. Również w przypadku źródeł nie stwierdzono żadnych problemów - są one obsługiwane zarówno przez nie najbardziej wyrafinowane pod względem mocy wyjściowej przetworniki cyfrowo-analogowe, jak i odtwarzacze o różnym stopniu zwartości i mocy.

Hidizs AP100