Recenzja odtwarzacza QLS QA361. Przezroczysty lód

image

Długo oczekiwany nowy produkt firmy QLS już zyskał kontrowersyjną, ale głośną reputację. Odtwarzacz dla ortodoksyjnych audiofilów, którzy kochają neutralne i szczegółowe brzmienie, mała cegła o ograniczonej funkcjonalności i magicznym dźwięku. Ale czy rzeczywiście tak jest?
Dla mnie pisanie o QA361 to nie tylko pisanie recenzji. Jest to recenzja mojego odtwarzacza. Możecie być jednak pewni, że spotka się ona teraz z moją krytyką, i to większą, niż można by się spodziewać. Wiem, dlaczego go wybrałem, ale nadszedł czas, aby wreszcie szczerze porozmawiać o jego mocnych i słabych stronach.

Pakowanie, opakowanie, wygląd

Zdejmijmy czarną pokrywę z napisem Quloos, pod nią znajdziemy solidne czarne pudełko z napisem Quloos. W środku znajdziemy odtwarzacz szczelnie zamknięty w przezroczystej folii oraz bogaty zestaw chińskich akcesoriów. A więc: kabel do ładowania USB-C, czarne skórzane etui z napisem Quloos, przejściówka z wtyczki zbalansowanej 2,5 na zbalansowaną 3,5, osłona ekranu, bardzo szybka karta pamięci SanDisk 32 GB oraz czytnik kart QLS z adapterem. Potrzebuję też odznaki, takiej jak ma Campfire. Chcę mieć odznakę!
Sam odtwarzacz jest niezbyt duży i niezbyt ciężki, w porównaniu ze swoimi odpowiednikami można go nawet nazwać idealnym urządzeniem przenośnym. Obudowa jest wykonana z aluminium. Wizualnie nie jest źle, budowa jest bez zarzutu. Tylny panel jest matowy i przyjemny w dotyku. Można go wygodnie używać w torbie transportowej, ale jeśli raz go naciśniesz, będziesz miał problem z jego wyjęciem, pamiętaj o tym.
Sterowanie jest przyciskowe, nie ma czujnika. Główne przyciski znajdują się na przednim panelu pod ekranem, na prawej krawędzi znajduje się pokrętło regulacji głośności, przycisk wyjścia z menu oraz dwa przełączniki do uruchamiania i blokowania. Na dolnej krawędzi znajduje się gniazdo ładowania oraz trzy identyczne wyjścia 3,5: standardowe, zbalansowane i liniowe, połączone z koncentrycznym.
Odtwarzacz jest wyposażony w przetwornik cyfrowo-analogowy AK4495SEQ. Pod względem układu jest to miniaturowy sumator stacjonarny. Dzięki zaawansowanemu systemowi odsprzęgania zasilania zniekształcenia są ograniczone do minimum i nie występuje szum tła, nawet w przypadku czułych odbiorników wielodrożnych. Jednocześnie układ wzmacniacza zapewnia moc aż 300 mW przy obciążeniu 300 omów, jeśli słuchasz przez wyjście zbalansowane i ustawisz żądany tryb w ustawieniach. W związku z tym odtwarzacz jest wszystkożerny i nadaje się do stosowania z głośnikami pełnozakresowymi o impedancji do 600 omów. Czas pracy wynosi około 10 godzin. Nie ma pamięci wewnętrznej. Odczytuje on sygnał DSD, ale nie jest w stanie pracować w trybie przetwornika cyfrowo-analogowego.


Interfejs i funkcjonalność

Jeśli tak jak ja nadal lubisz odtwarzacze przeznaczone wyłącznie do słuchania muzyki z karty, QA361 będzie dla Ciebie odpowiedni. Przyciski, minimalne funkcje i bardzo przyzwoity dźwięk jak na swoją cenę, bez przepłacania za zbędne funkcje.
Ale teraz na poważnie. Ten odtwarzacz nie jest dla Ciebie, jeśli:

  • - lubią korzystać z usług transmisji strumieniowej;
  • - uwielbiam słuchawki bezprzewodowe;
  • - lubi otrzymywać aktualizacje drogą radiową;
  • - uwielbiają instalować aplikacje i odtwarzacze innych firm;
  • - lubi zmieniać dźwięk za pomocą korektora;
  • - uwielbiają pobierać muzykę bezpośrednio do odtwarzacza z różnych niegodnych źródeł;
  • - lubi przeglądać okładki albumów.

I nie tylko. Oprogramowanie układowe QA361 jest minimalistyczne i przyjazne dla użytkownika; w menu znajdują się wszystkie ustawienia potrzebne do wygodnego korzystania z odtwarzacza - "kolejność odtwarzania", "zapamiętaj pozycję przed wyłączeniem", "czas podświetlenia", "tryby wzmocnienia", "filtry cyfrowe" i tak dalej. Ale nie ma systemu Android, Bluetooth ani Wi-Fi. I okładki, QLS, okładki!
Krótko o kwestiach technicznych. Włączanie i wyłączanie odtwarzacza jest błyskawiczne. Język jest tylko angielski, ale wszystko jest bardzo jasne. Aby zainstalować inne oprogramowanie sprzętowe, włącz urządzenie z wciśniętym środkowym przyciskiem, a następnie poprosi o wybranie oprogramowania sprzętowego znajdującego się na karcie. Radzę się nimi pobawić, zmiana brzmienia jest zauważalna. Jeśli chodzi o właścicieli QA360, odczytuje on format APE, podobnie jak prawie wszystkie inne formaty. Menedżer plików jest odpowiedni, wie, jak uzyskać prawidłowy dostęp do folderów. Po zmianie wzmocnienia następuje automatyczna kalibracja głośności. Wpływ trybów wzmocnienia i filtrów cyfrowych na brzmienie zostanie szczegółowo omówiony w następnym rozdziale.

O dźwięku

Główne testy przeprowadzono na słuchawkach Rhapsodio Solar, Campfire Audio Andromeda i Noble Audio Katana.
Dźwięk aparatu QA361 jest czysty i wyraźny, całkowicie neutralny, bez podtekstów na żadnej z częstotliwości. Ale gracz jest też dość złożony. To jest takie... Lekkie i suche, bardzo zrozumiałe, szerokie, ale płaskie. Wszystkie instrumenty są od siebie odseparowane, co oznacza konieczność szczegółowego słuchania, paleta dźwięków jest wystarczająco bogata, nie traci się poczucia życia w melodii. Zbyt mało jest jednak głośności, głębi i muzykalności. Odtwarzacz jest skąpy w emocje, a tej skąpości i płaskości nie są w stanie skorygować nawet ciężkie słuchawki, ich podaż jest jakby nałożona z góry, zamazuje relief detali, ale nie zmienia dźwięku.
Jeśli chodzi o częstotliwości. Bas jest szybki, fakturowany, a czytelność schematu rytmicznego doskonała, choć często brakuje masy.
Średnica jest, jak już wspomniano, neutralna i szczera, cechuje się przejrzystością i dokładnym odwzorowaniem mikro niuansów. Nie ma tu jednak celowego kontrastowania szczegółów, dźwięk jest dokładny, ale nie ostry. Rozdzielczość pośrodku jest niewiarygodnie cienka. Scena jest bardzo szeroka, ale zauważalnie skromniejsza w głębi. Barwy instrumentów są tak naturalne, jak to tylko możliwe. Jakość nagrań jest, jak można się spodziewać, piekielnie wybredna.
Górne częstotliwości są czyste i wspaniale kontrolowane. Mnie brakowało blasku, im brakuje akcentu i agresji, ale przynajmniej nie będą się rzucać w uszy. Mimo to wszystko na płycie jest uczciwie odtworzone przez odtwarzacz, aż do najdrobniejszych dzwonków.
Zgodnie z obietnicą porozmawiajmy o filtrach i ustawieniach wzmocnienia. Przez pierwsze kilka minut wydaje się, że nie mają one prawie żadnego wpływu na dźwięk. Ale tak nie jest. I można nieświadomie tak je podrasować, że końcowy obraz będzie zniekształcony i dość nieprzyjemny. Należy więc przestrzegać zasad. Można użyć dowolnych filtrów cyfrowych DAC, a także ustawienia Łagodny/Jasny. Tryby przedwzmacniania należy jednak dostosować do posiadanych słuchawek. Subwoofery czułe na niską impedancję - Tylko normalne, wrażliwe na wysoką impedancję - Wysokie napięcie, nieczułe na niską impedancję - Duże natężenie prądu, ciasne nieczułe ostrza - Podwójnie wysokie. Wzmocnienie również najlepiej włączać w razie potrzeby, a nie wtedy, gdy dyktuje to nastrój. Dopiero gdy się je odpowiednio ustawi, muzyka otwiera się na cały swój potencjał.
Istnieje opinia, że 361 przekracza swoją wartość. Ja bym tak nie powiedział. Jego rozdzielczość w zakresie średnich częstotliwości jest naprawdę niespotykanie dobra jak na odtwarzacz za 800 dolarów, ale jeśli weźmiemy pod uwagę cały obraz dźwięku, to będzie to znana nam nisza cenowa urządzeń o zbyt małej mocy, nie więcej.
Moja osobista rada to spróbować posłuchać QA361 z Andromedą, to najbardziej harmonijne połączenie, jakie do tej pory widziałem. Daje poczucie, że odtwarzacz nie jest suchy, że może oddychać. Ale charakterystyczne pismo się nie zmieni, od razu uprzedzam. To po prostu bardzo przyjemne połączenie.