Recenzja słuchawek AKG N40 | Szykowne maluchy

image

Jak mają grać zatyczki do uszu za 400 dolarów? Dokładnie tak jak w przypadku AKG N40! To swoisty benchmark - niesamowite słuchawki, które sprawiają, że wsłuchujesz się w każdy szczegół piosenki. Naprawdę mam o nich wiele do powiedzenia!

Zawartość opakowania

Pudełko AKG N40 raczej nie pokazuje jakości premium słuchawek, jest ładne i schludne, ale nic więcej. A tu kompletny zestaw daje nam wszystko, oceńcie sami: 3 pary dodatkowych wkładek dousznych, twarde etui, czyścik do słuchawek, dwa kable (jeden z pilotem, drugi bez), adapter samolotowy, trzy filtry zmieniające dźwięk i dokumentacja. Fajne opakowanie, nie ma się co tutaj kłócić.

Projekt

W chwili obecnej w serii N od AKG znajdują się dwie pary słuchawek - N20 i N40, które są bardzo podobne, ale jednak mają kardynalne różnice. N40 to wyłącznie uchwyty zauszne, choć kształt miseczek, koncepcja i materiały są podobne. Materiałem bazowym jest chromowany metal, który wygląda fajnie, ale jego praktyczność nie jest jeszcze jasna.

Kable są pokryte tkaniną i można je odłączyć. Podnośniki są proste i również chromowane. Model wygląda poważnie w uszach i przyciąga uwagę swoim wyrafinowanym wyglądem.

Ergonomia

Są takie słuchawki zauszne, które naprawdę powodują dyskomfort i sprawiają, że po słuchaniu muzyki bolą uszy. Jednak w przypadku AKG N40 taka sytuacja nie będzie miała miejsca. Dla mnie osobiście jest to jedna z najwygodniejszych słuchawek dousznych z BTE. Rzadko kiedy czuję się tak przestronnie, łatwo i swobodnie - bieganie, spacerowanie, słuchanie muzyki w drodze, w domu, w samolocie, pociągu czy tramwaju - wszędzie jest wygodnie. Nie tylko ze względu na sprytny kabel, który nie czepia się ubrań i z łatwością omija wnętrza płaszcza, bluzy i szalika.

Dźwięk

Ostatnio mam szczęście do wysokiej klasy wkładek dousznych - dostaję q-Jays, a potem AKG N40. I w obu przypadkach są to zajebiste modele. Owszem, zupełnie różne, w różnych klasach, ale łączy je jedno - świetny dźwięk. O q-Jayach możecie przeczytać tutaj, ale teraz powiem o N40.

Charakterystyka:

Opór: 20 ohm

Czułość: 115dB SPL/V @1kHz

Zakres odtwarzanych częstotliwości: 10-40kHz

MAX moc wejściowa: 10mW

Sprzęt do słuchania:

FiiO X5 II

Lars & Ivan THA-8X

MacBook Pro 13 Retina 2015 r.

iPhone 6s

Xioami Mi5s

Słuchawki dla porównania:

Dunu DN-2000J

Zacznę od tego, że słynna publikacja What Hi-Fi dała temu modelowi ocenę 5/5 i przyznała mu tytuł "Najlepszych słuchawek poniżej 400 funtów" - a to już sporo do ogarnięcia. Za piękny i czysty dźwięk odpowiadają więc dwa przetworniki w każdym z kubków. Stosowany jest typ hybrydowy, w którym mieści się pojedynczy driver i przetwornik zawieszony na armaturze. W rzeczywistości jest sporo słuchawek z takim układem przetworników, jak choćby bardzo popularny Dunu DN-2000. Jednak opinie ludzi zawsze różnią się co do takich słuchawek - niektórzy krzyczą, że lepiej wyłącznie na głośnik, niektórzy chcą armaturę wielodrożną. Ale tym razem jest to po prostu niespotykane; nie wierzę, że znajdzie się ktoś, komu nie spodoba się ten dźwięk.

Ach, tak, co z dźwiękiem. Są trzy filtry - Bass Boost, Reference Sound, High Boost. Jak wynika z nazw, dwa z trzech filtrów odpowiadają za wzmacnianie określonych częstotliwości. Słuchawki standardowo ustawione są na Reference, co w rzeczywistości jest dalekie od referencyjności, bo jest upiększanie dźwięku, zwłaszcza w niskich częstotliwościach, ale grają cholernie stylowo. Więc o to mi chodzi, że nie ma prawie sensu zmieniać filtrów - owszem, dźwięk się zmienia, ale zdecydowanie na lepsze. Z filtrami basowymi całe piękno czystej i lustrzanej góry zostaje utracone, a wzmacniacze wysokich tonów sprawiają, że średnie i niskie tony wyglądają trochę płasko.

W sumie osobiście radzę zostać przy referencji, tam jest najfajniejszy i najszczerszy dźwięk. Od razu chcę powiedzieć, że trzeba użyć odpowiednio mocnego źródła lub wzmacniacza, aby uzyskać prawdziwe wrażenia odsłuchowe. Na iPhone'ie 6s i Xiaomi MI5S słuchawki grają całkiem dobrze, ale nic więcej - jeśli jednak dodamy wzmacniacz, taki jak Lars & Ivan THA-8X, to od razu robi się lepiej. Otrzymujesz kolory i szczegóły, jak przebiśniegi wyskakujące spod śniegu - to jest piękne i skuteczne. Małe słuchawki - duży dźwięk. FiiO X5 II + Lars & Ivan THA-8X są rewelacyjne dla każdego westchnienia wokalisty czy huku pałeczki na talerzu. Na MacBooku Pro 13 z 2015 roku można słuchać muzyki w serwisach streamingowych, ale do maksymalnej przyjemności potrzebny jest wzmacniacz, bez względu na to, jak się kręci - za mało dynamiki i punchu.

Na mnie wrażenie zrobiło brzmienie Bring Me The Horizon w Follow You - bardzo świeże i podzielone. Rytm wyznaczony przez perkusistę jest słyszalny bardzo wyraźnie w całym utworze, gitara basowa brzmi mocno i sprężyście, a na dokładkę wokal Olivera Sykesa jest niepowtarzalny, co ładnie oddają emitery słuchawkowe.

Get Lucky Daft Punk gra tak, jakbyś stał tuż przed Pharrellem Williamsem. A dopełnieniem tego jest niezła inżynieria dźwięku, która pozwala usłyszeć tak wiele dźwięków w jednym utworze i w tak wielu miejscach, że przyprawia o gęsią skórkę. Lazarus Davida Bowiego to bardzo mroczny i stylowy utwór. Musisz podkręcić głośność i całkowicie zagłębić się w muzykę, zapomnieć o wszystkim, o czym myślałeś i spróbować usłyszeć wszystkie oblicza tej piosenki, których jest milion. Taki saksofon i obłędnie przesterowaną gitarę elektryczną potrafiło połączyć niewielu innych, a tylko Bowie mógł to wszystko doprawić jakimś mądrym i pięknym wokalem. Utwór Lazarus na N40 jest fascynujący...

Jako konkurenta wybrałem Dunu DN2000J, który spokojnie można wymienić jako jedną z najfajniejszych "hybryd". Tutaj dostaliśmy inny obraz - Dunu DN2000J są niesamowicie szczere (wręcz przesadzone) i taka sytuacja może wielu ludzi przerazić, bo bas nie jest w ogóle podkreślany. Ale jednocześnie jest tu przepiękny detal i szerokość. AKG N40 w dynamice, smaku i stylu będą bliższe osobie, która lubi bogate brzmienie, z bardzo małym naciskiem na bas (ale bardzo stylowym akcentem). Ale z uszczegółowieniem stworzenia AKG pełen porządek, dokładnie tak samo jak w innych aspektach. Osobiście, zgodnie ze swoimi preferencjami, wybrałbym bohatera recenzji.

Wynik końcowy

Słuchawki za 400 dolarów muszą być idealne. Tak, tu wszystko się zgadza - AKG N40 są idealne. Mają rewelacyjny dźwięk, wygodną konstrukcję, odłączany kabel, wymienne filtry dźwiękowe, szykowny zestaw i stylowy wygląd. Ale pamiętaj, że te maleństwa potrzebują dobrej jakości źródła i dobrego wzmacniacza. Nie będziesz czerpał maksymalnej przyjemności ze swojego iPhone'a.

Maxim Spivak Specjalnie dla Portativ.ua

Ciekawe rzeczy w tym temacie:

1. RHA T20i | Świetne słuchawki, proszę pana!
2. recenzja słuchawek Astell&Kern AK T8iE MkII | słuchawki dla bogatych

Hidizs AP100