Recenzja Marshall MID | Wireless dandies

image

Są osoby, które cenią sobie wyłącznie jakość dźwięku i nie zwracają uwagi na wygląd słuchawek. Są też tacy, którzy są w stanie poświęcić dźwięk na rzecz stylowego wyglądu - właśnie dla nich stworzono Marshalla Major we wszystkich jego modyfikacjach (stylowy, ale mógłby grać trochę lepiej). A teraz mamy Marshall MID - cholernie stylowy i cholernie muzykalny przy tym!

Zawartość opakowania

Dalej wita nas piękne i kompaktowe pudełko, z tyłu którego widać słuchawki w wytatuowanych dłoniach kobiety - już dla tego chcę kupić uszy.

W środku znajduje się kabel do słuchania słuchawek w trybie przewodowym i dubbingowania dźwięku do innych słuchawek, kabel do ładowania oraz dokumentacja.

Projekt

Marshall MID to symbioza Majora i Monitora. I wyszło świetnie - miękko, stylowo i nietypowo. Design to niezaprzeczalnie styl znanej firmy, wysokiej jakości materiały i doskonała budowa. Opaska i miseczki pokryte są miękką skórą. Na nausznikach umieszczono gumowe logo i system mocowania Y, który przypomina Beyerdynamic i podobne rozwiązania.

Przejście skrętki z łuku do misek jest zaprojektowane pięknie.

Kabel, nawiasem mówiąc, w zestawie to też już klasyczny dla producenta skręcony kształt, z wtykiem w kształcie litery L i wysoka jakość. Jak już wspomniano słuchawki wyglądają na głowie bardzo stylowo i naprawdę modnie - to prawdziwy modny dodatek, który dodatkowo świetnie gra.

Ergonomia

Podczas korzystania z MID-a odczucia są dokładnie takie same jak w przypadku Major II Bluetooth - fajne dopasowanie, wygodne sterowanie i lekka konstrukcja. Do sportu, codziennego słuchania, na ulicę, do metra, do biura - ogólnie rzecz biorąc, model jest uniwersalny i nadaje się do wielu celów. Jest jednak jeden problem - te słuchawki nie nadają się dla każdego i po kilku godzinach słuchania mogą obciążać uszy. Dla mnie osobiście nie były odpowiednie i po 2,5-3 godzinach słuchania czułem dyskomfort i musiałem zrobić przerwę.

Podobnie jak w Marshall Major II Bluetooth na lewej muszli znajduje się joystick, za pomocą którego można sterować połączeniami i odtwarzaniem.

Po prawej stronie znajduje się port microUSB do ładowania, wskaźnik stanu oraz gniazdo mini-jack 3,5 mm.

Konstrukcja jest składana i dobrze przystosowana do przenoszenia, ale szkoda, że w zestawie nie ma futerału.

Dźwięk

Pod względem brzmienia Marshall MID wykonał po prostu ogromny skok w porównaniu z dotychczasowymi słuchawkami bezprzewodowymi producenta. Mogę założyć, że patrzymy na typowo bezprzewodową wersję Marshall Monitor, tylko w formie over-the-ear - więc o dźwięk naprawdę nie trzeba się martwić. Obsługiwany jest AptX, który gwarantuje bezprzewodowe odtwarzanie muzyki w jakości Audio CD. Ale nawet na urządzeniach, które nie obsługują tej technologii, dźwięk jest godny szacunku.

Sparowane z iPhonem 6s słuchawki odsłaniają przed słuchaczem najszerszy obraz, z dużą ilością detali, przyzwoitym prowadzeniem całego zakresu częstotliwości i świetnym basem.

Słuchawki uwielbiają jakościowe miksy i utwory, w których inżynierowie dźwięku umieścili wszystkie instrumenty w najlepszym możliwym położeniu. Model jest uniwersalny i nie potrafię wskazać jakichś szczególnych predyspozycji gatunkowych. Gra fajnie jak Rudimental i Sia, a także Bullet for My Valentine i Foo Fighters.

Izolacja dźwięku jest typowa dla słuchawek nausznych bez aktywnej modulacji szumów i nie jest niczym nadzwyczajnym. Mikrofon jest dookólny i zbiera szumy u rozmówcy na ulicy, ale nie w najgłośniejszych miejscach.

Autonomia

Wszystkie produkty wolnostojące Marshalla słyną z żywotności baterii. MIDy nie są wyjątkiem i zachwycają słuchaczy 30 godzinami dźwięku! Efekt jest znakomity! Wystarczyły mi 2 tygodnie słuchania 2-3 godzin muzyki dziennie na słuchawkach, aby po raz pierwszy wyczerpała się bateria.

Dół

Jeśli Marshall Major II Bluetooth w większości wszyscy kupują ze względu na wygląd i wygodę, to MID łączy w sobie rewelacyjny dźwięk, stylowy design i oczywiście super żywotność baterii. I wydaje mi się, że jest to niemal idealny przepis na bezprzewodowe słuchawki nauszne. Owszem, cena 200 dolarów nie każdemu wyda się do przyjęcia, ale, przyjaciele, spójrzcie na nie - to dzieło sztuki.

Maxim Spivak

Specjalnie dla Portativ.ua

Hidizs AP100