Audio-Technica ATH-CK3TW - bezprzewodowa recenzja z dalekiej Japonii

image

Podobnie jak wielu z Was, interesuję się wszelkiego rodzaju nowymi technologiami i chętnie oglądam transmisje z różnych forów i wystaw technologicznych. W 2019 roku, na legendarnych już targach IFA, marka Audio-Technica pokazała dwa ciekawe nowe produkty: ATH-CK3TW oraz starszy model ATH-CK5TW. Moje wrażenia na temat japońskiej inżynierii zawsze były pozytywne, dlatego też byłem zainteresowany przetestowaniem młodszego egzemplarza.

Projekt, opakowanie

Słuchawki są umieszczone w dość kompaktowej obudowie, która od razu przyciąga wzrok asymetryczną pokrywą z zatrzaskiem magnetycznym. Leży swobodnie w dłoni i nie wyślizguje się. Moją uwagę od razu zwróciło umieszczenie słuchawek wewnątrz obudowy, zazwyczaj są one ponad w połowie w zagłębieniach siedzeń, co czasami utrudnia ich wyjęcie, ale w naszym przypadku tylko poduszki uszne i przetworniki dźwięku znajdują się w zagłębieniach. Takie rozwiązanie ułatwiło rzeczywiste korzystanie ze słuchawek, a także znacznie łatwiejsze jest wyjmowanie ich z etui bez obawy, że wypadną lub wyślizgną się z niego. Bardzo podobał mi się ich wygląd, ciekawie zrealizowana iluminacja wsadu, myślę, że i Wy rozbawiliście ludzi kolorami-muzyką w uszach wspaniałych projektantów z Celestii, zwłaszcza gdy producent wybrał najtańsze diody i nie umieścił wkładek dyfuzorowych. W naszym przypadku wszystko jest powściągliwe, podświetlenie jest kompetentnie umieszczone w specjalnych wnękach, wygląda powściągliwie i lakonicznie. Chciałbym również wspomnieć o brandingu obudowy - nie jest to krzykliwe zdjęcie, które pokazuje markę wszystkim dookoła, ale subtelne logo, widoczne tylko pod pewnymi kątami. Opakowanie urządzenia niczym mnie nie zaskoczyło, kabel do ładowania i 3 pary wymiennych poduszek słuchawki, które okazały się zaskakująco dobrej jakości. Były one znacznie lepsze niż pary innych producentów w tym segmencie cenowym.

Autonomia, użyteczność

Zgodnie z moimi oczekiwaniami nowość jest wyposażona we wszystkie nowoczesne komponenty, mamy tu zarówno USB-C, jak i Bluetooth 5.0. Ten ostatni zapewnia bardziej ekonomiczną transmisję danych i nieprzerwaną łączność na odległość do 10 metrów. Na jednym ładowaniu słuchawki wytrzymują około 6 godzin, a dzięki etui ładującemu uzyskujemy kolejne 24 godziny pracy na baterii, co przekracza średnią żywotność baterii. Można w nich również uprawiać sport, słuchawki mają stopień ochrony IPX2, który pozwala na kontakt z cieczami, ale nie pozwala na mycie ich pod bieżącą wodą. Nie sądzę, abyśmy wiele na tym stracili, bo kto w ogóle myje słuchawki pod ciśnieniem wody? Inżynierowie zastosowali w urządzeniu nową technologię: Qualcomm cVc, która znacznie poprawiła jakość dźwięku podczas rozmów.

Dźwięk

O brzmieniu można długo dyskutować, każdy ma swoje preferencje i myślę, że nie do końca słuszne jest ocenianie takiego sprzętu na podstawie wzorców referencyjnych. Jak na mój gust brzmią po prostu świetnie, przede wszystkim jestem zaskoczony czystością dźwięku, słuchawki potrafią odtworzyć szczegóły i nie grzęzną w trudnych partiach. Bas jest dobrze zdefiniowany, wyczuwalny, ale nie przeszkadza pozostałym częstotliwościom. Zakres średnich tonów jest szczegółowy, dobrze radzi sobie z utworami jazzowymi, choć większość konkurentów tego modelu po prostu połyka takie kompozycje. Górny zakres jest lekko rozmazany, ale nie jest to krytyczne, najważniejsze jest dla mnie, aby nie odczuwać nieprzyjemnego "przeładowania", które dla mnie jest jak skrzypiący plastik pianki, a w tym modelu tego nie odczułem. Inżynierowie firmy Audio-Technica wykonali kawał dobrej roboty w zakresie strojenia dźwięku - dysponując przetwornikami o średnicy zaledwie 5,8 mm, udało im się uzyskać bardzo dobre brzmienie przy stosunkowo niewielkiej średnicy radiatora.