Słuchawki Grado GW 100 - debiut w segmencie bezprzewodowym

image

Amerykańska firma Grado, znana od dawna jako producent przewodowych słuchawek otwartych, wprowadziła do sprzedaży swój pierwszy model bezprzewodowy - Grado GW100, który był dla mnie zaskoczeniem. Wypuszczenie na rynek bezprzewodowych dynamicznych słuchawek otwartych, pozbawionych izolacji akustycznej, to śmiały eksperyment. Ale sądząc po popularności bezprzewodowej wersji otwartych słuchawek Koss Porta Pro, takie rozwiązania znajdują swoich wielbicieli.


Pakowanie i wyposażenie

W opakowaniu i dostawie Grado GW100 pozostają praktycznie niezmienione w stosunku do przewodowej serii Prestige - niezbyt gęste kartonowe pudełko (choć zmieniła się kolorystyka, bazowym kolorem jest biały), wewnątrz którego w piankowym zabezpieczeniu znajdują się same słuchawki, przewód do ich ładowania, kabel do połączenia przewodowego oraz obrazkowa instrukcja w języku angielskim. Walizka również wciąż nie została zamknięta. Pakiet w tej cenie jest skromny, ale w przypadku Grado jesteśmy już do tego przyzwyczajeni. Słuchawki dostarczane są z piankowymi poduszkami nausznymi bez otworu w środku (jak najprostsze S-Cush).


Wygląd. Projekt. Ergonomia

Wygląd bezprzewodowych Grado GW100 przeszedł małe zmiany, dla mnie na lepsze, bo design jest bardziej nowoczesny i schludny. Pałąk jest znacznie bardziej miękki i miły w dotyku niż w modelach Prestige. Jest nieco wyższy, ale to widać dopiero w bezpośrednim porównaniu. Obwód głowy można regulować przesuwając opaskę wzdłuż metalowego trzonu, punkt ten pozostaje niezmieniony.

Miseczki w GW100 nieco się powiększyły, więc poduszki nauszne nie są już wymienne - standardowe S-Cush i L-Cush z przewodowych modeli Grado nie pasują niestety do GW100. Nauszniki standardowo obracają się o 90 stopni, co pozwala im przyjąć płaską pozycję. Oceniając ergonomię nowego modelu, ludzie są podzieleni w swoich opiniach: jedni zauważyli trochę dodatkowego docisku, inni, w tym ja, nie widzą dużej różnicy w stosunku do serii Prestige.


Funkcjonalność

Ponieważ Grado GW100 są bezprzewodowe, słuchawki mogą pełnić rolę zestawu słuchawkowego zgodnie z panującym od dawna trendem.

Prawy kubek nie zawiera żadnych elementów sterujących, wszystkie są umieszczone na lewym kubku. Wszystkie guziki - dwa! (głośność jest podwójna) - są dotykowe, co uważam za plus każdego modelu. Funkcje są standardowe, ale w jednym przycisku jest ich zbyt wiele: przycisk włączania/wyłączania słuchawek, przycisk połączenia Bluetooth, przyciski pauzy/uruchamiania utworów i włączania/wyłączania połączeń. Innymi słowy, ten przycisk ma swój własny scenariusz dla każdego wariantu.

Przycisk głośności jest reprezentowany przez kwadraty "+" i "-", ale jest podwójny. Można go używać jak zwykle do dodawania/zmniejszania głośności muzyki i dzwonków/głosów, a także do przewijania/przeskakiwania utworów.

Na lewej muszli znajduje się port microUSB do ładowania słuchawek, który jest osłonięty niewymienną zatyczką.

Producent deklaruje wsparcie dla Bluetooth 4.2 i kodeka apt-X, dystans roboczy na poziomie 10m (mi zaczął przerywać po 5m w linii prostej), czas pracy na baterii 15h i czas ładowania 2h. Nie było żadnych skarg na jakość odbioru połączeń - mój głos i głos rozmówcy były wyraźnie słyszalne.


Dźwięk

Do odsłuchu słuchawki Grado GW100 wymagają ciszy zewnętrznej, a im ciszej tym lepiej. Z doświadczenia - scenariusz użytkowania w mieszkaniu jest możliwy bez włączania telewizora, radia, prac remontowych u sąsiadów i bez oddalania się od źródła dźwięku, czyli bez przechodzenia z pokoju do pokoju. Na hałaśliwych ulicach, w transporcie naziemnym, a zwłaszcza w metrze, dźwięk w słuchawkach jest gubiony, aż do jego pełnego pokrycia przez hałas zewnętrzny. Dodatkowo osoby wokół Ciebie również będą słyszały muzykę ze słuchawek. Są to od dawna znane i standardowe wady modeli otwartych. Podczas spaceru z dala od głośnych dróg (spokojne ulice, las itp.) dźwięk Grado GW100 jest na dobrym poziomie.

Najciekawszym dla mnie pytaniem po oficjalnej zapowiedzi było - jak będzie brzmiał Grado GW100? Bardzo dobrze znam brzmienie modeli przewodowych Grado Prestige (125e, 225e, 325e) i mogę powiedzieć, że GW100 brzmi zupełnie inaczej. Było to dla mnie i kilku innych osób znających brzmienie Grado zaskoczeniem. Przewodowe słuchawki Grado Prestige Series polecane są przede wszystkim do słuchania muzyki instrumentalnej i klasycznej, ponieważ doskonale oddają brzmienie "żywych" instrumentów. Ale GW100 raczej nie został zaprojektowany do takich gatunków.

Przede wszystkim w ogólnej konstrukcji dźwięku dominuje bas. Bas nie jest szybki, jest wyczuwalny i nawet trochę niechlujny, co może być zaletą przy słuchaniu muzyki tanecznej i elektronicznej.

Na tle basu średnica jest słyszalna, ale nieco "wypchnięta" i brakuje jej emocjonalności charakterystycznej dla serii Grado Prestige. W piosenkach na pierwszy plan wysuwa się głos, a instrumenty są zepchnięte na drugi plan.

Wielokrotnie spotykałem się z opiniami o skrzącej się górze modeli Prestige, która nudziła niektórych słuchaczy, zwracali też uwagę na obecność sybilantów. W przypadku Grado GW100 taki dyskomfort raczej nie występuje - wysokie tony są nieco "przycięte" i mało szczegółowe. Jego brak jest dobrze odczuwalny podczas słuchania kompozycji jazzowych z talerzami perkusyjnymi; nie ma przyjemnego aftershow.

Szerokość sceny GW100 jest zauważalnie węższa niż 225e i 325e. Prawdopodobnie twórcy Grado GW100 preferowali bardziej uniwersalne brzmienie dla szerokiej gamy gatunków muzycznych.

"Brzmienie Grado w modelach przewodowych jest w stanie rozkochać w sobie i dać radość ze słuchania, ale mimo wszystko nie jest to brzmienie dla każdego, w pewnym sensie - produkt niszowy. Jednak Grado GW100 bezprzewodowe skierowałbym jako jeden z modeli dla masowego słuchacza. Z jednej strony model GW100 nie pokaże piękna brzmienia Grado, ale z drugiej nie wywoła krytyki zbyt jasnego i męczącego brzmienia. A jeśli ktoś nie jest pierwotnie zaznajomiony z przewodowymi modelami Grado, być może brzmienie słuchawek GW100 przypadnie mu do gustu.

Hidizs AP100