Najlepszy głośnik Bluetooth w 2019 roku. Recenzja JBL Charge 4

image

Czekaliśmy, no cóż, w końcu doczekaliśmy się nowego głośnika JBL Charge 4. Skąd to podniecenie? Prawdopodobnie dlatego, że wielu nazywa Charge najlepszym przenośnym głośnikiem naszych czasów. Tak, zanudzam Was moją miłością do JBL - rozumiem to bardzo dobrze. Ale uwierzcie mi, ta miłość jest szczera i nie kupiona, więc absolutnie nie możecie się przejmować tym, że recenzja została opłacona. Ja również zbesztam mówcę.

Akcesoria

W pudełku - które z jakiegoś powodu jest mniejsze niż Charge 3 - znajduje się sam głośnik, kabel USB-TypeC (yay!) oraz dokumenty. Przy okazji kabel ma całkowicie odwracalne wtyczki, co jest świetne, ponieważ teraz nie trzeba wkładać USB do ładowania do komputera lub adaptera tylko jedną stroną. Mam wrażenie, że Apple i JBL to sąsiedzi, bo wszystkie urządzenia tych producentów otwiera się szalenie przyjemnie - to przypadki, w których do wzornictwa i ergonomii opakowania podchodzi się z wielkim entuzjazmem.

Projekt

Na początku może się wydawać, że mamy do czynienia z liftingiem - kilka poprawek tu i tam, kilka innych elementów, ale generalnie wszystko jest takie samo jak w poprzedniej generacji. Ale w rzeczywistości tak nie jest. Zmianie uległ blok klawiszy sterujących na górze oraz umiejscowienie klawisza parowania Bluetooth z aktywacją trybu Connect+.

Dalej. Należy zwrócić uwagę na wkładki boczne do membrany i samą membranę. Teraz soft touch w niektórych miejscach wspina się po tkaninie, a same membrany są teraz wykonane z innego, bardziej elastycznego materiału i mają inny wzór - z jednej strony logo JBL z wykrzyknikiem, z drugiej napis JBL.

Oplot z tkaniny pozostał niezmieniony, ale teraz wygląda o wiele bardziej szlachetnie w nowych kolorach, których jest znacznie więcej, a do arsenału dodano przyjemne, matowe błękity, zielenie itp. Testowany przez nas kolor to TEAL - bardzo stylowy.

Dolna podstawa jest zasadniczo taka sama, ale jest nieco większa, a dno ma teraz inny wzór. Za pokrywą widać już złącze USB Type-C do ładowania oraz - podobnie jak w poprzednim modelu - złącze mini-Jack do odtwarzania przewodowego, a także port USB do ładowania urządzeń przenośnych.

Ergonomia

Zestaw JBL Charge 4 jest nieco większy i cięższy. Jest to zauważalne przy bezpośrednim porównaniu, ale kiedy po raz pierwszy wziąłem głośnik do ręki, nie zauważyłem różnicy. Jeśli chodzi o wygodę użytkowania, to dla mnie nic się nie zmieniło - to nadal jeden z najwygodniejszych i najbardziej kompaktowych głośników o podobnym brzmieniu. Wodoodporność nadal wynosi IPX7, co oznacza:

Ochrona przed czasowym zanurzeniem w wodzie. Czasowe zanurzenie w wodzie nie będzie miało szkodliwego wpływu na urządzenie w warunkach standardowego ciśnienia i czasu zanurzenia.

Funkcjonalność

Jeśli chodzi o funkcjonalność, wracamy jednak do podstaw - usunięto mikrofon w trybie głośnomówiącym. Dodano jednak interfejs Bluetooth 4.2, poprzednio był to 4.1. Dla nas oznacza to stabilniejszy sygnał na większych odległościach. Klasycznie do głośnika można podłączyć maksymalnie dwa urządzenia i odtwarzać muzykę na zmianę.

Dźwięk

Najważniejszą zmianą w tej nowości jest dźwięk. Tak, znowu jest świetnie! Nie ma tu rewolucji, ale ewolucja jest słyszalna od pierwszego przesłuchania.


Co się zatem zmieniło? Przede wszystkim usunięto drugi głośnik - teraz nie mamy dwóch 10W 50mm głośników, ale jeden, ale 30W i o wymiarach 50x90mm. Na początku myślałem, że to trochę dziwne, ale nie - dźwięk wydobywa się tylko z prawej strony głośnika, ale jest bardziej rozległy i wypełniający. Główną zaletą jest doskonałe odwzorowanie szczegółów na górze obudowy - nie boję się powiedzieć, że moim skromnym zdaniem jest to najbardziej szczegółowy głośnik w tym rozmiarze.

Pojemność jest niewiarygodna, wystarczy dla mieszkań jedno- i dwupokojowych. W ogóle nie występują zniekształcenia krytyczne. Najciekawsze jest to, że testując JBL Charge 4, postanowiłem przypomnieć sobie czasy młodości i posłuchać Slipknota - o dziwo, nawet takie mięso nie zamienia się w papkę i brzmi bardzo odrębnie.

Autonomia

Czas pracy na baterii jest dokładnie taki sam, jak w przypadku modelu Charge 3 - 20 godzin odtwarzania muzyki. Ale! Ponieważ bateria ma teraz pojemność 7500 mAh, a nie jak wcześniej 6000 mAh, ładowanie głośnika zajmie 5,5 godziny, a nie 4,5 - szczerze mówiąc, to trochę dużo.

Odtwórz stronę