Najlepsze słuchawki na prezent. Budżet od 20 do 200 dolarów

image

Czas świąt i niespodzianek zbliża się bardzo szybko. Najgorętszy okres trwa od grudnia do marca, ale regularnie kupujemy prezenty także w pozostałych miesiącach. Jeśli jesteś audiofilem i wiesz dużo o sprzęcie wysokiej jakości, to myślę, że miło jest obdarować bliskich prezentami. Jeśli jeszcze nie wiesz, to ta recenzja będzie dla Ciebie dobrym przewodnikiem, ponieważ słuchawki są wygraną i przydadzą się dosłownie każdemu.
Na koniec 2019 roku wybrałem kilka modeli w różnych segmentach cenowych. Wszystkie z nich są popularne i wysokiej jakości. Ale najważniejsze są pozytywne wibracje. Dla Ciebie - z ulgi, że wybór stał się łatwiejszy, a dla obdarowanego - z ulubionej muzyki. Więc zaczynamy.

Top 6 najlepszych słuchawek na prezent.

1) FiiO F1
Zacznijmy od modelu ultra-budżetowego. Jeśli chcecie przedstawić bliskiej osobie, przyjacielowi, członkowi rodziny lub koledze dźwięk Hi-Fi, ale jesteście ograniczeni funduszami, polecam przyjrzeć się FiiO F1. Przystępna cena słuchawek pozwala brać je garściami i rozdawać bez większego rozlewu pieniężnego komu się chce. To powiedziawszy, FiiO jest uznaną marką wśród audiofilów, wiedzą jak robić fajne urządzenia.

Prezentacja i zestaw
Pudełko ze słuchawkami jest bardzo małe, niestety, ale posiada warstwę ochronną, pod którą znajduje się kod weryfikacyjny oryginalności. W pakiecie dostajemy lekki, zgrabny futerał i trzy pary silikonowych słuchawek. Obudowa jest prosta w dotyku, ale przyjemna wizualnie i łatwa w obsłudze.
Projekt:
Obudowy słuchawek są plastikowe, budowa jest całkiem dobra, jest nawet pretensja do ciekawego kształtu. Kabel jest gruby i solidny, posiada markowy silikonowy uchwyt i trzyprzyciskowy zestaw słuchawkowy. Mikrofon jest zaskakująco czuły, całkiem użyteczny.
Dopasowanie F1 powinno odpowiadać każdemu, są nieważkie, nie ma ostrych kantów.
Dźwięk: Jak
na swoje 20 dolarów, słuchawki dają najwięcej
za to, co robią.
Dźwięk jest przyciemniony, jest zauważalne uwypuklenie basu, ale średnie częstotliwości są dość wyraziste i czyste. Jeśli słuchasz muzyki z telefonu, to będzie to wystarczające. Jeśli obiektem Twoich planów prezentowych jest zapalony miłośnik muzyki, a budżet pozwala Ci na większe pole manewru, lepiej sięgnij po modele FiiO F3 lub F9, charakteryzują się one wyższą jakością dźwięku.
Główne zalety:
Rozsądna cena, niezawodny kabel, etui w zestawie, dobry dźwięk za swoje pieniądze
.



2: Sennheiser CX 100
Najbardziej przystępny cenowo model od najbardziej znanej marki. Jeśli zamierzasz wydać nieco ponad 30 dolarów na prezent i wiesz, że obdarowany kocha muzykę, to jest to świetny wybór. Stanowi też świetny zamiennik w podróży czy na wyjeździe - mniejsze prawdopodobieństwo zgubienia czy obijania się, a do tego przyzwoita jakość dźwięku nawet dla wybrednego ucha.
Prezentacja i zestaw
Pudełko słuchawek jest duże, co cieszy biorąc pod uwagę ich cenę
.
W opakowaniu znajdują się jednak tylko 4 pary silikonowych słuchawek. Ale prezentacja jest celowo poważna, żadnych tanich torebek, więc wrażenie pozostawia raczej pozytywne. Szkoda, że nie ma etui do przenoszenia.
Wykonanie: Obudowy
są okrągłe i małe, wręcz malutkie, ale ważące, co dodaje im przyjemności
.
Budowa jest świetna, dopasowanie jest bardzo wygodne, słuchawki prawie nie czuć w uchu.
Drutu nie da się wymienić, jest cienki, ale miękki i nie ma skłonności do plątania się. Nie ma na nim zestawu słuchawkowego, należy o tym pamiętać. Model ten został zaprojektowany specjalnie z myślą o muzyce.
Dźwięk:
Dostawa słuchawek jest szybka, czysta i lekka
.
Osobom, które panicznie nie lubią górnych częstotliwości może się nie spodobać, ale większość osób, myślę, będzie zadowolona. Rozdzielczość jest umiarkowana jak na tę klasę. Jest tu urocza ilość objętości scen, połączona z lekkością i zgiełkiem, które nadają całości żywego charakteru. Model dość dobrze nadaje się do wymagających gatunków, na prostych też nie jest źle. Jest dość dziarski bas, ale nie miażdży uszu i nie zagłusza reszty pasma. Za moje pieniądze jest to dobry poziom.
Mojegłówne atuty to:
rozsądna cena, znana marka, wysoka jakość wykonania i dopasowania, świetny dźwięk
.








3: MiFo O5 Pro
Przejście ze słuchawek przewodowych na TWS. Ten model jest najlepiej brzmiącym z niedrogich. Słuchawki bezprzewodowe rzadko oferują pełnowartościową jakość dźwięku, zwłaszcza w segmencie budżetowym, ale MiFo O5 Pro jest miłym wyjątkiem. Kosztują niecałe 100 dolarów, a grają pięknie i dojrzale, w dodatku design i funkcjonalność sprawiają, że bez problemu można je kupić na prezent.
Prezentacja i zestaw
Pudełko słuchawek jest duże, co znów wprowadza w odpowiedni nastrój przy
wręczaniu ich jako prezent.
W zestawie: podłużne metalowe etui, przewód do ładowania oraz 7 par silikonowych słuchawek w różnych rozmiarach.
Wykonanie:
Słuchawki mają wygodny anatomiczny kształt i nie są zbyt ciężkie
.
Dopasowanie jest wygodne, nie wypadły mi z uszu, choć to oczywiście kwestia indywidualna. Ale istnieje duże prawdopodobieństwo, że przyszły właściciel będzie zadowolony, ponieważ skargi na ten model są rzadkie. Dodatkowo obfitość poduszek usznych pozwala na dobór odpowiednich dla Ciebie osobiście.
Steruje się nim za pomocą dwóch fizycznych przycisków, a głośność można regulować nawet z poziomu słuchawek.
Dźwięk:
MiFo O5 Pro wytrzymuje około 6 godzin na jednym ładowaniu i może być ładowany do 15 razy w swoim etui
.
I to jest świetne, bo chce się z nimi słuchać muzyki przez bardzo, bardzo długi czas. Nie będę zbytnio chwalił TWS - wciąż trzeba iść na kompromis, żeby uniknąć drutów - ale nawet ja, audiofilski ortodoks słuchałem ulubionych utworów z przyjemnością. Dźwięk jest neutralny, wpadający w ucho, dość czysty i wyrazisty. Zamontowany jest tu sterownik armatury, ma to swoje skutki. Bas nie jest przesadnie masywny, średnica jest szczegółowa i dość liniowa, góra na pewno jest wyciszona, ale ogólne dostarczenie nie wydaje się ciemne. Ewentualnie w niektórych stylach będzie brakowało trochę tłustości, ale żywe instrumenty i wokale są wspaniale oddane.
Obsługiwane są wszystkie odpowiednie kodeki, które pozwalają na przesyłanie strumieniowe wysokiej jakości dźwięku w powietrzu. To co mi się nie podobało to opóźnienie w odtwarzaniu. Oglądanie wideo z tymi słuchawkami jest trudne, lepiej słuchać muzyki. Nieco tańszy jest wariant MiFo O5 bez przedrostka Pro, z dynamicznym przetwornikiem. Ten sam format, ale z zauważalną różnicą w brzmieniu.
Główne plusy:
Design, wyposażenie, wygodne dopasowanie, długi czas pracy na baterii, świetny dźwięk
.









4. Marshall Major III Bluetooth
Teraz przejdźmy od TWS do słuchawek bezprzewodowych Overhead. Marshall Major III to zdecydowanie strzał w dziesiątkę. Mam bardzo chłodne podejście do tego modelu i na pewno nie sądziłem, że kiedykolwiek będę go polecał w swoich recenzjach. Ale w kontekście prezentu jest to bardzo dobra opcja. Szczególnie jeśli osoba ta jest miłośnikiem klasycznego rocka i zna historię marki Marshall.
Prezentacja i zestaw
Pudełko jest duże, ciężkie, solidne
.
Ma kształt taki jak prezent, tylko kokardka do zawiązania na górze. Z akcesoriów umieszczono tylko dwa kable: ładujący i akustyczny 3,5 do połączenia przewodowego. Brak etui w zestawie, ale przy cenie ok. 150$ jest ok.
Wykonanie:
Słuchawki wyglądają na niedopracowane, design w stylu pozostałych produktów muzycznych firmy jest bardzo rozpoznawalny
.
Miseczki owinięte są winylem, wzór przypomina skórę. Montaż jest dobry, nie ma pytań o komfort noszenia. Model ma składaną konstrukcję, materiały nie są zbyt brudne, więc przy okazji brak etui nie powinien Was denerwować. Skórzane poduszki wypełnione są przyjemnie miękką pianką, pasywna izolacja akustyczna jest bardzo dobra.
Dźwięk: Pod
względem audiofilskim słuchawki są, niestety, przeciętne
.
Ale większość osób, które nie są wtajemniczone w tajemnice ezoterycznej soniki, uzna ich poziom za wystarczający. Jest też kodek aptX do słuchania plików w wysokiej rozdzielczości przez sieć bezprzewodową. Ogólnie rzecz biorąc, boisko jest jasne, dzwoniące, wciągające i napędzające. Dźwięk jest szybki, a akcentowany bas dodaje wagi i radości. Barwy są trochę plastikowe, ale przynajmniej rozpoznawalne. Słuchawki nie są wybredne co do gatunków, wszystko gra bardzo percypująco i wartko. Bas nie zagłusza środka, góry nie tną uszu, nie nazwę dźwięku szczególnie smakowitym.
Żywotność słuchawek wynosi 30 godzin, przy niewielkiej wadze i kompaktowych rozmiarach jest znakomita. Podsumowując - uniwersalna opcja dla miłośników muzyki. Jeśli potrzebujesz zaoszczędzić, możesz wziąć na prezent również wersję przewodową, są szalenie popularne.
Główne plusy:
wizerunkowa rola urządzenia, design i wygodne dopasowanie, mała cena, długi czas pracy
.








5. Apple AirPods
Są to najmniej uniwersalne ze słuchawek w mojej recenzji, ponieważ zostały zaprojektowane przede wszystkim dla posiadaczy urządzeń Apple. Myślę, że słyszeliście już o magicznej interakcji pomiędzy AirPods a Waszym iPhonem. Jeśli więc wiecie, że przyszły odbiorca prezentu korzysta ze smartfona Apple, nie krępujcie się kupić AirPods. Nawet jeśli już je ma, to uwierzcie mi, że znajdzie coś, co będzie można z nimi zrobić. Oczywiście te słuchawki mogą też współpracować z telefonami z Androidem, ale moim zdaniem zrobienie tak niszowego prezentu jest lepsze dla Apple. Minusem jest wysoki koszt, a także ilość podróbek. Proszę nie dawać podróbek AirPods, bo chcesz zaoszczędzić. Są straszne, twój ukochany będzie cię po prostu nienawidził z całych sił i będzie miał rację.
Prezentacja i opakowanie
Nie będę wiele zdradzał, słuchawki były już wielokrotnie omawiane
.
Apple słynie z tego, że potrafi pięknie prezentować swoje produkty i AirPods nie są tu wyjątkiem. Solidne pudełko, malutkie etui, markowy kabel do ładowania. Oczywiście etui bardzo szybko się rysuje i sumiennie zbiera wszelkie odciski palców, ale to już będzie problem szczęśliwego posiadacza.
Wskazówka dla chętnych do dodatkowej troski - dodajcie do prezentu kompatybilny silikonowy pokrowiec na etui, są one zazwyczaj dość niedrogie, a jednak jaki gest!
Design:
Niewiele można powiedzieć o wyglądzie, model jest rozpoznawalny dzięki sobie i dzięki Chińczykom
.
Mam na myśli zarówno knockoffy, jak i wariacje na temat. Jeśli chcesz się popisać pomysłowością, to pamiętaj, żeby zamiast białych AirPodsów dostać w prezencie czerwone, są droższe, ale ciekawsze.
O wiele ważniejsza jest dyskusja na temat wygody. Osobiście nie mam absolutnie żadnego problemu z AirPods, ale znam osoby, które noszą je bez problemu. Ponownie, jeśli twój budżet na prezenty pozwala, zdobądź AirPods Pro, nie są to nauszniki, ale douszne, są bardziej uniwersalne i będą pasować do większej liczby osób. Mają też aktywną modulację szumów.
Dźwięk:
Osobiście uważam, że dźwięk AirPods jest przeciętny i wiele osób, które nie są audiofilami, zgadza się ze mną
.
W wersji Pro nie zmienia się wiele, poza tym, że obraz muzyczny może wydawać się bogatszy dzięki lepszemu dopasowaniu.
Jednak dźwięk, który wydaje Apple jest o tyle dobry, że nigdy nie jest denerwujący. Jest to mniej więcej wyraźne i dość naturalne oddanie bez akcentów. Nie słuchałbym poważnej muzyki, ale można mieć pewność, że nie ma szumu basu, nie ma tnących szczytów w górnych częstotliwościach, nie ma taniej krzyczącej syntetyki itd. Jest to dźwięk, który pasuje do każdego. W przypadku prezentu jest to ważna cecha.
Główne zalety to:
wizerunkowa rola urządzenia, nienaganna współpraca ze sprzętem Apple, niewielkie rozmiary obudowy, dobra autonomia
.










6. Meze 99 Classics
To opcja dla najbardziej kochających i kochanych, a także dla najbardziej popędliwych i rozsądnych. Piękne pełnowymiarowe słuchawki rumuńskiej firmy Meze, wykonane z metalu i naturalnego drewna, wygodne, piękne i w brzmieniu zupełnie adekwatne do swojej ceny. Jeśli jesteś gotów wyłuskać około 350 dolarów na prezent, bardzo polecam. W tym segmencie nie ma chyba bardziej zwycięskiego modelu.
Prezentacja i zestaw
Duże eleganckie pudełko, szykowne skórzane etui zapinane na zamek, miękkie okrągłe etui, dwa adaptery i dwa wymienne kable, w tym jeden ze słuchawkami
.
Wszystko, czego potrzebujesz, jest tam. Jakość akcesoriów jest doskonała.
Wykonanie:
Do wyboru jest kilka opcji kolorystycznych, w jasnej miski wykonane są z klonu, w ciemnej z orzecha
.
Drewno jest gładkie, starannie wypolerowane, a każda para słuchawek ma swój indywidualny wzór, tak jak chciała tego natura. Pozostałe elementy są metalowe, a montaż jest bardzo wysokiej jakości. Poduszki nauszne i pałąk wykonano z miękkiej ceraty, dopasowanie jest całkiem wygodne, choć, trzeba przyznać, nie bezbłędne, ciężar jest jednak odczuwalny. Ale jak na pełnowymiarowego średniaka jest to normalne.
Brzmienie:
Dostarczanie Meze 99 Classics jest ciepłe i lampowe
.
Paleta muzyczna jest bujna, lekko przytłumiona, a instrumenty mają realistyczny ciężar. Klarowności może brakować na środku, ale przy większości gatunków, które potrzebują długości, głębi i niespiesznego słodkiego brodzenia, ten model brzmi jeszcze drożej niż jego cena. Jest zaakcentowany bas, ale nie jest on szczególnie agresywny czy męczący. Górne częstotliwości też nie są ostre, a jednak są wyśmienicie zarysowane. W sumie jestem pewien, że obdarowanemu prezentem na pewno spodoba się ten dźwięk.
Jeśli chcesz zaoszczędzić trochę pieniędzy, możesz zaopatrzyć się w bardziej ekonomiczny model Meze 99 Neo. Brzmią równie dobrze, ale ich miski są wykonane z plastiku zamiast z drewna. Jednak moim zdaniem magia klasyków polega na połączeniu przyjemnego brzmienia i efektownego wyglądu.
Główne plusy:
Design, opakowanie, świetny dźwięk jak na swoją cenę
.








Hidizs AP100