Recenzja FiiO X5 III | I po to są teraz inne?

image

W chwili pisania tych wierszy mam na biurku Dunu DN-2002, RHA CL1 Ceramic, Meze 99 Classics, Sennheiser Momentum In-Ear Wireless i Sony MDR-Z7. Jak myślicie, do czego służy taki "główny" zestaw? Cóż, oto jeden z nich dla zupełnie nowej piękności, jaką jest FiiO X5 III!

Zawartość opakowania

FiiO nie zdradza swoich tradycji i każdy jego odtwarzacz jest wypełniony całą duszą. Wraz z najnowszym FiiO X5 witają nas dwa etui: jedno skórzane, drugie - silikonowe, kabel USB, adapter koncentryczny, trzpień do wysuwania tacki microSD oraz dokumentacja. Warto zauważyć, że odtwarzacz ma fabrycznie szkło 2.5D z przodu i folię z tyłu.

Projekt

Chłopaki z FiiO wyraźnie inspirowali się Astell&Kern - widać to na pierwszy rzut oka. Jeśli odbierzemy gramofonowi etykiety FiiO, otrzymamy typowy dla ostatniej generacji A&K posiekany design. Ale o ile gramofony powyższej marki kosztują sporo pieniędzy, to bohater naszej recenzji ma nieco inną politykę cenową. Ale materiały są naprawdę szlachetne: szkło i metal. Nie mogę powiedzieć jak wysokiej jakości jest szkło, to będzie widać po jakimś czasie.

Nie podobało mi się, że na grzbiecie jest już fabrycznie naklejona folia - po prostu natychmiast się rysuje i sprawia, że odtwarzacz jest niechlujny. Na miejscu producenta umieściłbym to w opakowaniu, a potem kto chce, ten klei.

Wyświetlacz FiiO X5 III jest chroniony przez zewnętrzne szkło 2.5D, które jest świetnie odporne na zarysowania i posiada wysokiej jakości powłokę oleofobową.

Rama wykonana jest z wysokiej jakości metalu szczotkowanego. Po lewej stronie znajdują się przyciski play/pauza, przełącznik ścieżek i pokrętło głośności.

Po prawej stronie znajdują się dwa sloty na karty microSD oraz przycisk zasilania.

Na spodzie widzimy gniazdo słuchawkowe 3,5mm, 2,5mm zbalansowane, microUSB oraz 3,5mm line-in połączone z cyfrowym coaxialem.

Porównywanie FiiO X5 III z innymi graczami producenta po prostu nie ma sensu - to naprawdę najładniejszy przedstawiciel firmy.

Ergonomia

Pod względem ergonomii jest to typowy nowoczesny odtwarzacz Hi-Res z dotykowym wyświetlaczem. Tak, jest duży i niezbyt lekki, FiiO X5 II jest nieco mniejszy i lżejszy. Korzystanie z nowego odtwarzacza jest jednak znacznie wygodniejsze - wszystkie elementy znajdują się w wygodniejszych miejscach, a regulacja głośności jest teraz zaimplementowana bardziej poprawnie. Głównym elementem sterującym jest 4-calowy ekran dotykowy, poprzez który odbywają się wszystkie operacje.

Funkcjonalność

Pod względem funkcjonalności jest to prawdziwy multimedialny kombajn Hi-Fi. Przede wszystkim warto wspomnieć, że odtwarzacz działa na systemie operacyjnym Android 5.1.1 - oferuje to po prostu ogromną ilość zalet. Odtwarzaczem steruje czterordzeniowy procesor Rockchip RK3188 o częstotliwości taktowania 1,4 GHz. Do dyspozycji mamy 1GB pamięci RAM i 32GB pamięci głównej oraz dwa sloty na karty pamięci, z których każdy obsługuje karty o pojemności do 256GB. Jak zwykle w przypadku modeli FiiO z wyższej półki, obsługiwana jest obsługa DAC dla komputera. Nowością w rodzinie X5 jest również obecność modułów bezprzewodowych Bluetooth 4.0 z obsługą aptX oraz WiFi.

Wyświetlacz przy przekątnej 3,97" ma rozdzielczość 480x800 pikseli. I to jest bardzo niefortunne, bo odwzorowanie kolorów, kąty widzenia i szczegółowość są na poziomie najtańszych chińskich smartfonów. Duży dotykowy wyświetlacz w odtwarzaczach Hi-Fi nie jest już rzadkością, więc warto, aby producenci zwrócili na niego uwagę. Jeśli rok temu takie rozwiązanie w FiiO X7 wydawało się dobre, to teraz chcemy mieć przynajmniej ekran HD.

Dźwięk

No i gładko doszliśmy do głównego celu takich odtwarzaczy - dźwięku. Więc, przyjrzyj się ТХ:

DAC: AK4490x2

LPF: OPA1642x2,

OP: Dostosowany OPA426x2

Od razu widać, że mamy do czynienia z poważniejszym graczem niż ostatni FiiO X5 II, który zresztą w swojej klasie wciąż gra po prostu świetnie. Do testów użyłem następujących słuchawek:

- Dunu DN-2002.

- RHA CL1 Ceramic

- Meze 99 Klasyka

- Sony MDR-Z7

- Sennheiser Momentum In-Ear Wireless

W porównaniu oczywiście z poprzednim bratem - FiiO X5 II i Astell&Kern Jr. Na chwilę obecną FiiO X5 III jest pozycjonowany przez producenta jako coś pomiędzy FiiO X7 a FiiO X5 II. Pod względem brzmienia nie mamy jeszcze do czynienia z X7 z jego ESS, ale także z X5 II z PCM1792. W niektórych pakietach słychać przewagę nawet w przypadku X7.

Fundamentem w nowym X5 jest jasność i prawdziwość. Jasne, jest garść presetów i equalizer, z pomocą którego można podrasować brzmienie, ale referencyjny dźwięk na tych samych Sony MDR-Z7 (które są jakby stworzone do współpracy ze wzmacniaczem) nabiera niesamowitej czystości i równowagi. Jest drogi, a nawet gdzieś w pobliżu topowej Astell&Kern. Oczywiście takie słuchawki wymagają dobrego wzmacniacza, ale uwierzcie mi, że nawet te wzmacniacze, które są wbudowane w odtwarzacz, wystarczą, aby zapewnić doskonałą jakość dźwięku.

Dźwięk FiiO X5 III jest drogi, więc nie pobłażajcie słuchawkom ekonomicznym, które nie otworzą nawet połowy bukietu. Na przykład Dunu DN-2002 wyraźnie pokazuje wszystkie swoje uroki i zalety jako gramofon. To wspaniała "hybryda" wypracowana z całego spektrum częstotliwości i skrupulatna dbałość o każdy szczegół, ale te słuchawki grają świetnie także na FiiO X5 II. Tego samego nie można powiedzieć o Sony MDR-Z7, które rzeczywiście lepiej brzmią na X5 III i AK Jr.

Przy okazji o najbardziej dostępnym odtwarzaczu od Astell&Kern - to maleństwo rzeczywiście może konkurować z nowym X5, ale nie na wszystkich ścieżkach i nie na wszystkich słuchawkach. Jego atutem jest to, że jest bardziej miękki i może spodobać się tym, którzy nie lubią gładkiego i szczerego brzmienia.

Prawie każda muzyka gra świetnie na FiiO X5 III, ale pamiętaj, aby wybrać poważne formaty - najlepiej DSD lub DXD. To właśnie wtedy można poczuć różnicę między ostatnią generacją. Ta różnica polega na głębi i dopracowaniu każdego dźwięku, dynamice i separacji instrumentów. Takiego dźwięku naprawdę powinno się słuchać, a nie o nim czytać.

Monitorowane brzmienie RHA CL1 Ceramic na każdym odtwarzaczu z testu jest analityczne i gładkie. Nie jestem jednak pewien, czy taka suchość spodoba się wielu, to raczej dla koneserów tej właśnie prawdy, ale X5 III radzi sobie z tymi uszami na A+.

Ponieważ X5 III posiada moduł Buetooth, zbrodnią byłoby nie przetestować odtwarzacza z bezprzewodowymi słuchawkami. W moim teście znalazły się Sennheiser Momentum In-Ear Wireless. Same słuchawki są przepełnione niskimi częstotliwościami, ale są też bardzo szczegółowe i wyraźnie odtwarzają każdy instrument. Nawet na iPhonie 6s grają rewelacyjnie, ale FiiO X5 III ze wsparciem aptX naprawdę pokazały jak te uszy potrafią grać - niezwykle czysto i dokładnie. Gdyby ktoś kilka lat temu powiedział mi, że bezprzewodowe słuchawki douszne będą tak grały, po prostu bym nie uwierzył.

Zawińmy część dźwiękową na słuchawkach Meze 99 Classic, które na FiiO X5 II grają bardzo miękko, choć nie uczciwie, ale na jego unowocześnionym bracie jest już równiej. A dźwięk, który wydobywa się w tej wiązce jest po prostu hipnotyzujący, myślę, że będzie to jedno z najpopularniejszych rozwiązań.

Autonomia

Wewnątrz odtwarzacza znajduje się akumulator o pojemności 3400 mAh, który wytrzymuje około 8-10 godzin podczas słuchania muzyki na słuchawkach o niskiej impedancji przy średniej głośności. Podczas korzystania z Bluetooth czas pracy jest znacznie skrócony.

Wniosek

FiiO X5 III dołączył do kasty droższych i bardziej premium graczy, zarówno w swojej cenie, która obecnie płynnie zbliżyła się do granicy 500 dolarów, jak i w innych aspektach. Mamy teraz bezkompromisowy design, lepsze materiały, świetny dźwięk w swojej klasie, system Android, duży dotykowy wyświetlacz i szaloną funkcjonalność. Ale rozdzielczość ekranu mogłaby być wyższa, dokładnie tak jak w jego specyfikacji.

Pros:

Dźwięk, design, ergonomia, funkcjonalność, Wi-Fi, Bluetooth z aptX, Android, duży wyświetlacz.

Cons:

Cena, rozdzielczość wyświetlacza i jego charakterystyka.

Maxim Spivak

Specjalnie dla Portativ.ua


Hidizs AP100